Impulsem do dzisiejszego wstępniaka jest omawiane niżej badanie ISBA. Mówiąc krótko, branża marketingowa przeżywa powoli pewne rozczarowanie związane z obietnicami, jakie miało nam przynieść AI. Kasa nie zarabia się sama, ludzie nie zostali zwolnieni i w dodatku wygląda na to, że pracy jest ZNÓW więcej a nie mniej.
Wynika to z trzech powodów:
AI w marketingu odgrywa rolę wyrównywacza szans. Do najnowszych modeli LLM dostęp mają wszyscy i są one siłą totalnie demokratyzującą marketing. Pączkarnia na rogu może obecnie prawie tyle samo co Coca-Cola. Blokuje ich tylko budżet mediowy. Aby AI było przewagą konkurencyjną, dostęp do niego musiałby być w jakiś sposób ekskluzywny. Przy dostępie powszechnym jest to element, który raczej zwiększy wartość mądrych ekspertów, bo wyrówna boisko dla wszystkich graczy rynkowych, a co za tym idzie – spowoduje więcej pracy!
Marketing jest grą konkurencyjną. Oznacza to, że mój marketing jest o tyle dobry, o ile jest lepszy od twojego. Jeśli wszyscy mają dostęp do Facebooka czy Claude AI, to przestaje to być przewagą, a staje się poziomem bazowym.
AI należy używać nie do obcinania kosztów, ale raczej do zwiększania skuteczności. Zamiast podniecać się, ile zaoszczędziliśmy dzięki AI, powinniśmy patrzeć na to, ile dzięki niemu zarobiliśmy, o ile podnieśliśmy jakość czy o ile zwiększyliśmy przychody.
To bardzo lapidarna recepta na to, jak korzystać z AI, ale chyba taka właśnie jest potrzebna. Moim zdaniem warto to sobie zachować i co jakiś czas przypominać, bo niestosowanie się do tych trzech prostych zasad może w najbliższych latach przynieść firmom zgubę.
Spis treści:
ISBA: firmy nie radzą sobie z AI
Meta deklaruje optymizm
Amazon zaprasza do gry
Facebook oferuje apkę dla sprzedawców
Google Maps tropi Spider-Mana
Similarweb: LLM-y coraz częściej linkują do źródeł
Burger King uśmiecha się do boomerów
Modelo stawia na (mini)malizm
HER: reklamy denerwują mniej
Paddy Power maluje blokady
Shorts
Weekly tool
ISBA: firmy nie radzą sobie z AI
Z generatywnej AI korzysta już 99 proc. reklamodawców w UK, ale jej „znaczący wpływ” na wyniki biznesowe odczuwa tylko 14 proc. – wynika z najnowszego badania ISBA.
Regularnie narzędzi sztucznej inteligencji używa 65 proc. z 200 respondentów. Mimo to jedynie 28 proc. ankietowanych przyznaje, że AI zmieniło ich pracę w istotnym stopniu.
Największe korzyści deklarują firmy, które używają sztucznej inteligencji do poprawy skuteczności marketingu – w odróżnieniu od wydajności. Dwukrotnie częściej odnotowują one znaczący wpływ AI na wyniki biznesowe.
Mimo to marketerzy trzy razy częściej przedkładają wydajność nad skuteczność, korzystając ze wsparcia sztucznej inteligencji.
Amazon integruje swoją usługę cloud gamingu Amazon Luna z Prime Video.
Zakładka „Gry” pojawi się obok istniejących kategorii, czyli filmów, seriali, telewizji na żywo i sportu.
Nowa oferta obejmuje m.in. takie produkcje jak „Dziedzictwo Hogwartu”, „EA Sports FC 26” czy „Clue”.
Amazon nie chce bezpośrednio konkurować z PlayStation czy Xboxem. Firma celuje w okazjonalnych graczy, którzy nie korzystają z konsol ani pecetów gamingowych.
W gry komputerowe gra 3,5 miliarda ludzi, z czego profesjonalnego sprzętu używa jedynie kilka procent.
Gigant uruchomił Seller – aplikację dla osób aktywnie handlujących na facebookowym Marketplace’ie.
Narzędzie ułatwi tworzenie ogłoszeń (m.in. wygeneruje tytuły i opisy na podstawie zdjęć oraz zasugeruje ceny i kategorie), zarządzanie towarem, komunikację z nabywcami i analizę sprzedaży.
Według Toma Alisona, szefa Facebooka, nowa apka ma być dla sprzedawców tym, czym narzędzia do edycji wideo są dla twórców treści.
Marketplace to jeden z największych sukcesów Facebooka. Co miesiąc na platformę trafia ponad 430 milionów ofert, z czego 44 miliony dotyczy pojazdów.
Similarweb: LLM-y coraz częściej linkują do źródeł
Udział AI Overviews w wynikach Google wzrósł w ciągu roku z 15 do 43 proc. – wynika z raportu Similarweb.
Popularność zyskuje też tryb AI, który zanotował wzrost liczby odwiedzin ze 126 milionów w czerwcu 2025 r. do 279 milionów w maju br.
Zmienia się również sposób interakcji z Google. Zamiast krótkich fraz, użytkownicy coraz częściej wpisują zapytania konwersacyjne
Choć głównym przegranym tych zmian są wydawcy, to jednak Google’owe AI coraz częściej linkuje do źródeł. W ciągu roku liczba takich cytowań wzrosła pięciokrotnie.
W analogicznym kierunku idą zmiany w ChatGPT. Po majowej aktualizacji LLM-a odsetek zapytań z desktopów kończących się wizytą na stronie źródłowej wzrósł z 25 do niemal 60 proc. w ciągu dwóch miesięcy.
Spot parodiuje czołówki seriali z lat 80. i 90., takich jak „Czarodziejki”, „Beverly Hills, 90210” czy „Nieustraszony”, ironizując jednocześnie na temat przypadłości wieku dojrzałego.
Nostalgię podkreślają również gratisy dołączane do zestawów – skarpetki, koszulki i kubki nawiązujące do serialowych motywów.
Reklamy w streamingu przestają irytować – wynika z raportu Hub Entertainment Research (HER).
Dwie trzecie konsumentów akceptuje je bardziej niż kiedyś, a na oglądanie treści promocyjnych w zamian za niższą cenę usługi zgodziłoby się 69 proc. respondentów – o 11 p.p. więcej niż w 2021 r.
„Widzowie mają obecnie wyższą tolerancję na reklamy niż kiedykolwiek wcześniej” – twierdzi Mark Loughney, starszy konsultant w HER.
Wzrost popularności (i akceptacji dla) reklam w streamingu idzie w parze ze wzrostem popularności samego streamingu.
Przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe wydaje obecnie na subskrypcje streamingowe 924 dolary rocznie – o 19 proc. więcej niż w 2020 r.
Blokada koła to przykra niespodzianka. Paddy Power Comedy Festival postanowił przekuć ją w korzyść kierowcy – i kampanię.
W ramach partyzanckiej akcji organizatorzy festiwalu „ozdobili” blokady szablonami promującymi imprezę.
Właściciele pojazdów, którzy przeżyli rozczarowanie w drodze powrotnej do auta, mogli liczyć na pocieszenie w postaci darmowego biletu na event.
„Szukaliśmy nowej powierzchni reklamowej, która zagwarantuje, że każdy odbiorca reklamy będzie potrzebować uśmiechu” – skomentował akcję Marcos Gemal z agencji odpowiedzialnej za kampanię.
MeBeMe to nowy oręż w walce z doomscrollingiem. Apka nie blokuje jednak telefonu, tylko zachęca do bardziej konstruktywnych aktywności. Użytkownik wybiera dla siebie tożsamość (np. „rysownik”, „szachista”, „sportowiec”), a MeBeMe powierza mu szybkie misje rozwijające dane zainteresowanie. Do wyboru jest ponad 75 tożsamości w kategoriach takich jak umysł, ciało czy relacje. Można je łączyć i decydować o częstotliwości powiadomień.