Kultowa skórzana kurtka szefa Nvidii poszła za całkiem przyzwoite pieniądze, ale nie kwota jest ciekawa, bo pewnie taki czek mógłby Jensen wypisać na dowolny cel charytatywny przy porannym myciu zębów. Ciekawe jest to, że człowiek ten jako founder cieszy się taką estymą. A przecież on po prostu „chce zarobić”, nie?
Amerykanin widzi miliardera i myśli „kiedyś to będę ja”. Polak i spora część Europejczyków myśli „ciekawe, kogo oszukał”. To różnica nie w ocenie przedsiębiorcy, tylko w domyślnej teorii pochodzenia majątku, ale przekłada się ona zasadniczo na to, jaką pozycję w społeczeństwie zajmują przedsiębiorcy i co ich w związku z tym spotyka.
Sukces niewielkiej lub średniej skali jest jeszcze akceptowany, ale bardzo duży sukces, to już zazwyczaj dzieło szatana. Trudno jest społeczeństwu Starego Kontynentu zrozumieć, że niektórzy ludzie mają niesamowity pomysł, wytrwałość, unikalny zestaw umiejętności i do tego olbrzymiego farta, co w rezultacie powoduje, że rynek nagradza ich nieproporcjonalnie potężnie w porównaniu do reszty.
Zwracam nam dzisiaj na to uwagę, nie po to, aby bronić przedsiębiorców. Kto jak kto, ale oni (my) sobie poradzimy. Chodzi raczej o to, jak niewłaściwy model sukcesu i przedsiębiorczości może blokować wielu ludzi, którzy mogliby w innym przypadku zrobić coś pożytecznego i tanio skóry nie sprzedać.
Spis treści:
Jensen Huang sprzedał skórę
Realbotix dostarcza androidy do szkół
Roblox umożliwi promptowanie gier
Upside: nagrody nie gwarantują lojalności
Everyone Hates Elon trolluje Metę
Google udostępnia emoji 3D
Coca-Cola odświeża wizerunek
IAB: reklamodawcy nie ufają CTV
Uber Eats driftuje w Londynie
Carlsberg zachęca do kopania
Shorts
Weekly tool
Jensen Huang sprzedał skórę
CEO Nvidii znany jest z upodobania do skórzanych kurtek – w szczególności marki Tom Ford.
Jedna z nich trafiła na aukcję w Sotheby’s i znalazła nabywcę za 960 tys. dolarów.
Wylicytowana kwota jest dwudziestokrotnie wyższa, niż przewidywała wstępna wycena (40–60 tys. dolarów). Z kolei sklepową nówkę można kupić za „jedyne” 10 tys. dolarów.
Skóra towarzyszyła Huangowi i podczas najważniejszych premier i konferencji Nvidii.
Dochód z aukcji trafi na wsparcie Edge Institute – organizacji finansującej programy dla młodych twórców technologii, naukowców i przedsiębiorców.
Wystarczy wpisać go w Build, najnowsze narzędzie Robloxa, by generator zwrócił prostą produkcję mobilną z warstwą wizualną, mechaniką, postaciami i dźwiękiem.
Build współdzieli backend z Roblox Studio – desktopowym silnikiem do tworzenia gier i światów 3D. Dzięki temu projekt „spromptowany” na smartfonie można z powodzeniem rozwijać w bardziej zaawansowanym środowisku na pececie.
Wersja alpha rusza 28 lipca w Nowej Zelandii.
W kolejnych miesiącach Roblox udostępni agentów AI do testowania gier, analizy wyników i optymalizacji zaangażowania graczy.
Upodobanie klientów do programów lojalnościowych nie przekłada się na ich lojalność – wynika z badania Upside.
Nagrody są ważne dla 86 proc. z 3,4 tys. ankietowanych. Znacznie mniej respondentów przyznaje się do regularnego korzystania z tego typu programów.
W przypadku sieci spożywczych taką deklarację złożyło 59 proc. klientów, w przypadku stacji benzynowych i sklepów convenience – 49 proc., a restauracji – jedynie 38 proc.
Jedną z przyczyn tej rozbieżności jest brak realnego zaangażowania ze strony konsumentów.
Wielu uczestników programów „odpływa” do konkurencji, która oferuje lepszy produkt lub cenę.
Według ekspertów marki zbyt często koncentrują się na nagradzaniu najbardziej lojalnych klientów, zamiast aktywizować osoby, które stopniowo przestają korzystać z ich oferty lub dopiero budują relację z marką.
Inteligentne okulary mają swoich fanów i antyfanów.
Do tych ostatnich zaliczają się brytyjscy aktywiści działający pod nazwą Everyone Hates Elon.
Grupa umieściła fałszywe reklamy okularów Meta AI na dwóch londyńskich przystankach autobusowych.
Jedna z instalacji wykorzystuje iluzję optyczną. Kreacja pod pewnym kątem wyglądająca na autentyczną pod innym zamienia się w złowrogą grafikę nawiązującą do thrillera „Oni żyją”.
Druga reklama odznacza się większą bezpośredniością. Komunikat „promujący” okulary głosi: „The biggest advance in pervert technology since the trenchcoat”.
Marka zaprezentowała nowy system identyfikacji, który ma ujednolicić komunikację na ponad 200 rynkach.
Cel? Wzmocnienie najbardziej rozpoznawalnych elementów brandu – bez wprowadzania rewolucyjnych zmian.
Coca-cola odświeżyła m.in. paletę barw, czcionkę, wstęgę Dynamic Ribbon i znak graficzny Arden Square. Nowy wygląd zyskała również linia Zero Sugar.
Dodatkowo firma uruchomiła „immersyjne” Brand Center i narzędzia projektowe oparte na AI. Mają one ułatwić wewnętrznym i zewnętrznym zespołom spójne wdrażanie nowej identyfikacji na całym świecie.
Wydatki na Connected TV rosną mimo sceptycyzmu reklamodawców.
Według nowego raportu IAB 43 proc. firm deklaruje ograniczone lub zerowe zaufanie do CTV jako kanału reklamowego – nawet jeśli kupuje kampanie za pośrednictwem bezpiecznych rozwiązań, takich jak programmatic guaranteed.
Największe obawy dotyczą tego, gdzie reklamy faktycznie się wyświetlają i czy ruch pochodzi z wiarygodnych źródeł.
Wątpliwości nie zniechęcają jednak biznesu do coraz większych inwestycji. W bieżącym roku w USA kampanie w CTV mają wygenerować przychody o 11 proc. wyższe niż w zeszłym.
Reklamodawców motywuje m.in. przekonanie o skuteczności tego kanału w targetowaniu i angażowania widzów – w szczególności podczas transmisji z wydarzeń sportowych.
Marka ruszyła na Wyspach z kampanią „Goal Posters”.
To kolejna odsłona platformy „If Carlsberg Did…” – demonstrująca, jak firma zaprojektowałaby reklamę piłkarską.
Koncepcja jest prosta: plakat, poza hasłem, zawiera zarys bramki piłkarskiej, którą przechodnie mogą wykorzystać do spontanicznej rozgrywki – o ile mają ze sobą piłkę.
Kreację „uzasadnia” badanie, z którego wynika, że choć 75 proc. dorosłych ogląda mecze piłkarskie tego lata, to jedna trzecia nie grała w piłkę od ponad sześciu miesięcy.
Adobe pomoże fotografom przez konstruktywną krytykę. Firma dodała do swojej eksperymentalnej aplikacji Project Indigo funkcje oceniające zdjęcia za pomocą AI. Narzędzie zweryfikuje jakość kadrowania, oświetlenie, kolorystykę i „wydźwięk emocjonalny” fotografii. Podpowie też, jak poprawić kadr jeszcze przed zrobieniem zdjęcia lub samo zdjęcie – za pomocą Adobe Lightroom.