To pytanie, które dręczy każdego twórcę internetowego. Z jednej strony darmowy content to szansa, żeby się pokazać, a z drugiej – nie zapłacisz za chleb widocznością.
Od kiedy AI zaczęło zabierać ruch od autorów blogowych, popularnych czasopism i dużych firm medialnych, problem stał się jeszcze gorszy. Bot skanuje treść i podaje ją dalej, a oryginalny twórca nawet nie zarobi z reklam na swojej stronie.
A co jeśli nie chcesz w tym uczestniczyć?
Możesz zablokować ruch z botów, ale w przypadku Google znikasz też wtedy z wyników wyszukiwania (indeksowanie i trening AI przeprowadzali do tej pory za jednym zamachem).
Paradoksalnie, im bardziej spada ruch z wyszukiwarki na rzecz AI, tym mniejszą wartość ma dla twórców Google.
Jeden twórca nic dla nich nie znaczy, ale gdy walczyć ze scrapingiem zaczyna Cloudflare, USA Today i Beehiiv to może trzeba będzie usiąść do negocjacji.
Osobiście kibicuje temu ostatniemu. Bardzo wierzę w newslettery i niezależność twórców. Iskierką nadziei w tej całej dominacji AI jest to, że widzę coraz więcej osób ceniących autentyczność, której dzisiaj internet tak bardzo potrzebuje.
A może żyję w bańce i po prostu tym karmi mnie mój algorytm.
Spis treści:
USA Today rozstaje się z Google
OpenAI „pomylił się” o 90 proc.
FIFA sprzedaje trawę
Ebiquity: marketerzy nie wykorzystują danych
Heinz rozdaje czerwone i żółte kartki
Play-Doh oferuje zabawki dla dorosłych
AI jako źródło zmęczenia
Meta wycofuje Muse
Norwegian Air zmienia logo na jeden dzień
Back Market przysięga na życie matki
Shorts
Weekly Tool
USA Today rozstaje się z Google
Bez Google można przeżyć – uważa USA Today.
Dziennik szykuje się do opuszczenia wyników wyszukiwania.
Powodem jest drastyczny spadek ruchu z wyszukiwarki i wykorzystywanie przez Google treści wydawców do trenowania sztucznej inteligencji.
Impulsem do „buntu” stały się działania Cloudflare.
Firma, która obsługuje ruch do jednej piątej stron na świecie, wprowadza domyślne blokowanie tzw. wielofunkcyjnych crawlerów na stronach z reklamami.
Rozwiązanie uderza przede wszystkim w Google, który wykorzystuje tego samego robota do indeksowania stron i trenowania modeli AI.
Technologię Cloudflare wdrożyła już platforma beehiiv, umożliwiając wydawcom newsletterów blokowanie botom dostępu do ich treści.
OpenAI mocno przestrzelił z prognozami reklamowymi.
Według analityków eMarketer spółka może zarobić nawet o 90 proc. mniej, niż zamierzała.
Właściciel ChatGPT zakładał przychody reklamowe na poziomie 100 miliardów dolarów do 2030 r. Tymczasem eMarketer szacuje, że cały rynek reklam w chatbotach w USA będzie wart ok. 5,4 miliarda dolarów.
Spółka w swoich prognozach zakładała masowe przejęcie budżetów przeznaczonych na tradycyjny search, zdominowanie rynku chatów AI i zapewnienie reklamodawcom wyższej skuteczności niż tradycyjne formaty.
Obecnie wydatki na reklamy w chatbotach stanowią 8 proc. wszystkich wydatków na reklamę cyfrową. Do 2030 r. te ostatnie mają wzrosnąć do 68 miliardów USD – z 32 miliarda USD w roku bieżącym – czyli znacznie poniżej prognoz OpenAI dla swojego LLM-a.
Większa ilość danych nie ułatwia podejmowania decyzji.
Tak wynika z badania przeprowadzonego przez Ebiquity i World Federation of Advertisers (WFA).
Tylko 15 proc. ankietowanych marketerów deklaruje, że dane na temat skuteczności kampanii mają istotny wpływ na podział budżetu reklamowego w ich firmach.
Mimo to trzy czwarte uważa, że w ciągu trzech lat większość decyzji finansowych w tym zakresie będzie opierać się właśnie na danych.
Według raportu największe wyzwanie stanowi organizacja.
Ponad połowa marketerów przyznaje, że wyniki analiz trafiają do nich zbyt późno, by mogły wpłynąć na bieżące działania.
Inne trudności dotyczą integracji danych i braku wspólnej definicji efektywności między działami marketingu i finansów.
Po 70 latach działalności Play-Doh wprowadza pierwszy produkt dla dorosłych.
Blooms by Play-Doh to zestaw do lepienia bukietów kwiatów, dostępny w różnych stylach i rozmiarach.
Nowa linia odpowiada na rosnącą popularność „analogowych” hobby.
Według badań przeprowadzonych na zlecenie Hasbro (właściciel Play-Doh) co siódmy dorosły próbuje zmniejszyć poziom stresu za pomocą zajęć kreatywnych.
Zestawy obejmujące narzędzia, foremki, wazon i spray utrwalający dostępne są na Amazonie, w Targecie i Walmarcie, oraz – jako pierwszy produkt marki – na TikTok Shop.
Według raportu State of UX 2026 (Nielsen Norman Group) coraz więcej zespołów produktowych kwestionuje użyteczność funkcji AI.
Tego typu „ulepszenia” są często niedopasowane do pozostałych funkcji produktu i oderwane od realnych potrzeb użytkowników. Bywają też wdrażane na szybko pod presją trendów i konkurencji.
„Wyzwaniem nie jest już dodanie AI, ale zadbanie o jej użyteczność” – twierdzi Chris Gieger, dyrektor UX w UX Team.
Firmy muszą również liczyć się z ograniczonym zaufaniem do AI.
81 proc. konsumentów oczekuje wyraźnego oznaczania treści generowanych przez modele, a 62 proc. bardziej ufa markom, które informują o tym, jak korzystają ze sztucznej inteligencji.
Nie każdy tekst jest przeznaczony dla botów. Ochronę wrażliwych informacji przed wścibskim wzrokiem AI zapewnia Ghost Font. To eksperymentalna czcionka (?), która prezentuje litery w formie ruchomych kropek. Człowiek zinterpretuje przekaz stosunkowo łatwo – bot już nie.