27.12.2021

Trendy na 2022 rok, o których jeszcze nikt Ci nie powiedział 

Trendy na 2022 rok

Ostatnio zdałam sobię sprawę, że żaden rok nie minął mi tak szybko jak 2021. W 2020 roku działo się dużo, ale to, co zaoferował 2021, zaskoczyło nas chyba jeszcze bardziej. Obecnie sygnałów zmian jest pełno, a do tego w coraz krótszym czasie zamieniają się one w trendy, co powoduje, że musimy na nie reagować szybciej niż kiedykolwiek. To pewnie ta dynamika sprawiła, że 2021 r. uciekł jak szalony.

Na co zwrócić uwagę w nadchodzącym roku? Według mnie przede wszystkim na rozwój potencjału rozproszonych zespołów, umiejętne łączenie i wykorzystywanie baz danych oraz na coraz mocniejszy wpływ technologii na kreacje. Nie można też zignorować rosnącego na naszych oczach świata krypto ani dążenia do coraz większej kontroli prywatności. Konsumenci będą oczekiwać od marek zapewnienia wygody, spokoju ducha i jeszcze bardziej (sic!) spersonalizowanej komunikacji. Brandy muszą też opanować do perfekcji umiejętność szybkiej reakcji na (pozytywne lub negatywne) wydarzenia – “fastvertising”. Marketing A.D. 2022 to przede wszystkim innowacja napędzana umiejętnym zarządzaniem bazami danych. Konkretne trendy na 2022 rok w poniższym zestawieniu. Przyjemnej lektury!

Trendy 2022: D2A – Direct to Avatar

Metaverse – chociaż jeszcze w powijakach, odkrywa już morze możliwości przed biznesami, które chcą zyskać na pierwszeństwie w oferowaniu nowych usług.

Potencjał bardzo szybko zauważyły największe marki modowe. Coraz częściej słyszymy też o powołaniu do życia nowych podmiotów, które zajmują się projektowaniem i sprzedażą kolekcji ubrań wyłącznie do digitalu. 

I tak słynne zdanie “Nie mam się w co ubrać” nabiera nowego znaczenia.

Wszystko przez szybko rozwijający się trend D2A – czyli Direct-to-Avatar. To nowy model biznesowy, który pozwala na sprzedaż produktów bezpośrednio do naszych tożsamości cyfrowych (awatarów).  Bezsprzeczną korzyścią dla projektantów i producentów jest tu pominięcie jakiegokolwiek zarządzania łańcuchem dostaw, produkcji czy logistyki. Wszystko odbywa się w środowiskach wirtualnych – to tam użytkownicy nabywają towary i tam je “noszą”.  Jednym z najgorętszych przykładów na zaznaczenie swojego terytorium w metaverse jest współpraca Adidasa z @BoredApeYC, @gmoneyNFT i @punkscomic. 

Cóż, konsumpcjonizm wchodzi na kolejny level. To, co Twój awatar nosi w wirtualnej rzeczywistości, staje się tak samo istotne jak to, co nosisz w realu. 

Inne przykłady:

  1. Powołanie do życia The Fabricant zajmującej się wirtualizacją mody. Jednostka współpracuje już z takimi markami jak np. Adidas, Puma i Tommy Hilfiger.
  2. Ralph Lauren wydał cyfrową kolekcję odzieży, którą można kupić wyłącznie w  Zepeto.
  3. Przejęcie studia RTFKT przez Nike.

NFT w służbie DEI (diversity, equity, inclusion)

To, że konsumenci oczekują od marek prawdziwego zaangażowania w sprawy społeczne, nie jest już żadnym trendem – to nasza rzeczywistość. Autentyczność, brak pustych deklaracji, poszanowanie różnorodności, inkluzywność – to słowa kluczowe, które towarzyszyły nam w 2021 i zostaną z nami na dłużej. 

Trendem jest jednak nowy sposób, w jaki marki mogą wykazać się inicjatywą oraz dotrzymać składanych obietnic w zakresie niesienia pomocy. I tu pojawia się NFT, a dokładnie trend Charitable NFTs.

Podczas gdy jedni widzą w NFT wyłącznie wartość kolekcjonerską, inni uważają je za cenne narzędzie do pozyskiwania funduszy na ważne cele. 

W marcu 2021 roku Jack Dorsey sprzedał NFT swojego pierwszego tweeta za o 1630 ETH (około 2,9 mln USD), które następnie przekazał na cele charytatywne.

W sierpniu 2021 platforma Art Blocks zaraportowała sumę 23,5 miliona dolarów zebranych na cele charytatywne. 

Blazed Cats regularnie przekazuje darowizny na rzecz Mental Health America.

A co na to inni?

  1. Amerykańska marka przekąsek Slim Jim wyprodukowała NFT, aby wesprzeć organizację World Central Kitchen.
  2. CryptoKickers i weteran NBA – Wilson Chandler – wspólnie na rzecz organizacji Cool Earth i Benton Harbor Community.
  3. Binance Charity powołał do życia platformę NFT for Good, która pozwala każdemu dołożyć swoją cegiełkę do tego, by “świat stał się lepszym miejscem” (org. to use blockchain-powered art in making the world a better place).

Śmiem twierdzić, że blockchain jest obecnie najlepszym sposobem na przekazywanie funduszy na rzecz organizacji charytatywnych. Podstawową wartością tej technologii jest właśnie transparentność i tutaj widzimy tego namacalne korzyści.

Z jednej strony możemy śledzić wszystkie wpłaty, z drugiej – mamy wgląd w ich wydatkowanie na konkretne cele. 

Quo Vadis Wellness

Podobnie jak DEI, również temat wellness i zdrowia psychicznego zagościł u nas na dłużej.

Jako społeczeństwo ciągle odczuwamy podwyższony poziom stresu i żyjemy w niepewności, wywołanej przez niekończący się kryzys. Nic dziwnego, że chętnie sięgamy po wszelkie rozwiązania, które mają za zadanie pomóc nam zachować równowagę i dobrostan.

W 2022 prym będą wiodły usługi proponujące całkowicie nowe i nietuzinkowe doświadczenia. Na salony wkracza trend tzw. psychedelic mindfulness, a wraz z nim przedstawicielka tego gatunku – apka Lumenate. 

Aplikacja Lumenate wykorzystuje poparte badaniami sekwencje światła stroboskopowego z latarki telefonu, aby neurologicznie poprowadzić nas do upragnionego stanu umysłu.

Według twórców Lumenate latarka wbudowana w smartfona pozwala osiągnąć coś pomiędzy głęboką medytacją, a tym, co wywołują klasyczne psychodeliki.

Już sam opis apki  może wprowadzić w odmienny stan świadomości. 

“Usiądź wygodnie, obróć telefon tak, aby latarka była skierowana w Twoją stronę, zamknij oczy, a następnie bez trudu wyrusz we wciągającą podróż przez kalejdoskop kolorów stworzony przez twoją podświadomość.”

Lumenate nie jest oczywiście jedynym przykładem na wykorzystanie psycho-trendu.

Polecam sprawdzenie takich wynalazków jak:

Psychedev / Trip / Polyfauna.

(Twoje imię) sam w domu, czyli kolejny wymiar pracy zdalnej

Zanim będziemy pracować w ramach metaverse, minie jeszcze kilka ładnych lat. Nie chcę siać defetyzmu, ale jakoś nie wierzę, że uda się to w ciągu 5 lat, jak zapowiada Mark. 

Póki co musimy “zadowolić się” naszym starym, poczciwym modelem pracy zdalnej/hybrydowej.

Podstawowe wyzwania, z jakimi będą mierzyć się pracodawcy w 2022, to skoordynowanie pracy w zespołach, w których każdy pracuje w innym modelu.
Poradzenie sobie z asynchronicznością będzie wymagało sporego wysiłku i koncentracji, aby uniknąć obniżenia produktywności, spowodowanego chaosem dotyczącym pracy w różnych modelach.

Dodatkowo na horyzoncie pojawia się problem wyrównania szans pracowników – tak, aby ci pracujący w biurze nie byli wyżej cenieni niż pozostali. Oprócz tego, takie wyzwania jak  poprawa jakości spotkań online, czyli wypracowanie skondensowanych, krótkich form telekonferencji – tak, aby utrzymać uwagę i koncentrację uczestników – czy chociażby mądry dobór komunikatorów firmowych.

Z perspektywy pracownika to, co według mnie będzie interesowało nas najbardziej w 2022 
w kontekście pracy z domu, to przede wszystkim rozwój rozwiązań, które pomogą nam zwiększać produktywność i atrakcyjność spotkań online.  

Trend wykorzystują już giganci z Microsoftem i Meta na czele.

Microsoft Teams' Together proponuje wykorzystanie sztucznej inteligencji do umieszczania uczestników na wspólnym tle, dzięki czemu wydaje się, że siedzisz w tym samym pokoju, co wszyscy inni uczestnicy spotkania.
Facebook Quiet Mode – który ma na celu ułatwienie użytkownikom zarządzanie czasem spędzonym w aplikacji. Ustawiasz zakres czasowy, w którym chcesz, aby apka była wyciszona i w tym czasie nie dostajesz żadnych powiadomień push. Czytaj – możesz skupić się na pracy bez żadnych dystraktorów.

Współpraca z talentami z całego świata otwiera długą listę korzyści, jaką przynosi budowanie zdalnych zespołów i mobilnego środowiska pracy. 

PS Według Raportu State of Remote Work (który ukazał się w 2020!) 1 na 2 osoby nie chce pracować w środowisku, gdzie nie ma możliwości pracy zdalnej.

Slow-slower-slowest

Znasz to uczucie, kiedy jakimś cudem obejrzałeś cały sezon serialu w jedną noc? Nextflix doskonale wie, jakich technik użyć, aby zmusić Cię do kompulsywnego pożerania odcinków. Zjawisko Binge watchingu ustępuje jednak miejsca Binge Slow-Down.

Aby zapobiegać przebodźcowaniu i przemęczeniu użytkowników, firmy produkcyjne zwalniają tempo i coraz częściej decydują się na dawkowanie nam rozrywki.

Na horyzoncie pojawiają się rozwiązania, których celem jest wniesienie oddechu i rozwijanie zdrowszych nawyków wśród użytkowników.
Oprócz wspomnianego wcześniej Netflixa, który już eksperymentuje z emisjami raz na tydzień (zamiast wypuszczać całe sezony od razu), do trendu binge slow-down dopisują się Paramount+ ze swoim hitem „Star Trek: Prodigy”, Disney+ z produkcją WandaVision, czy chociażby HBO GO z najnowszą porcją perypetii Carrie Bradshaw. 

Data Scientist is the new Creative?

Pojęcie innowacji do tej pory skorelowane było głównie z działami performance, czy technologią. A co z kreacją, której przypisuje się przecież znaczną część sukcesu wielu kampanii reklamowych?

Oczywistym jest, że działy kreacji i performance marketingu powinny ze sobą blisko współpracować, chociaż wciąż często spotykamy się ze zjawiskiem “wypuszczania kreacji na zewnątrz”, a dane zebrane na wczesnych etapach kampanii analizowane są wyłącznie przez mediowców. Taki scenariusz jest daleki od ideału. Data-driven creativity już puka do naszych drzwi, ale w kolejnych latach powinno święcić triumfy.

Aby skutecznie się promować, marki będą potrzebowały czegoś więcej, niż tylko doskonałej propozycji wartości i spójnego brandingu. 

Umiejętności analityczne to skille, jakich będą poszukiwać działy kreacji, aby jeszcze lepiej dostosowywać idee do mikromomentów i codziennych doświadczeń swoich klientów.

W obliczu pożegniana third-part cookies kolejne lata będą stały więc pod znakiem testów i eksperymentów, aby dostarczać odpowiednie, spersonalizowane treści, angażować i przyciągać uwagę.  Cóż, technologia podnosi poprzeczkę nie tylko mediowcom –  na topie będą ci marketerzy, którzy z powodzeniem zintegrują kreatywność z bazami danych.

Szeroko rozumiany komfort 

Zapewnienie komfortu i poczucia bezpieczeństwa użytkowników będzie priorytetem dla wielu brandów. Wiąże się to oczywiście ze zmianami polityk prywatości i tematem zbierania danych osobowych przez firmy – tak, aby nie nadwyrężać zaufania swoich klientów. 

Świadomi konsumenci rozumieją, że ich dane są obecnie potężną walutą. Nic dziwnego, że powstają takie inicjatywy, jak chociażby Invisibly –  aplikacja, dzięki której konsumenci mogą licencjonować swoje dane osobowe i zarabiać na nich – decydując o tym, z kim chcą się nimi dzielić.

Mówiąc o komforcie, warto także nawiązać do kreacji reklamowych. Na salonach króluje trend “Comfort Commercial”czyli wykorzystywanie kojących, relaksujących motywów 

w reklamach. Rzeczywistość, która ostatnio wywoływała wyłącznie lęk, stres i niepewność sprawia, że chcemy z nadzieją patrzeć w przyszłość – a marki to doskonale rozumieją.

I tu zapraszam do przypomnienia sobie tego przyjemnego obrazka od Notonthehihgstreet. 

P.S. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się w świecie marketingu, biznesu i technologii, a także poznawać kolejne trendy, pozostaje Ci jedno – subskrypcja naszego GreenLetter.

Zapisz się na GreenLetter

Podobne artykuły

Zapisz się na GreenLetter

Quisque lectus mauris, suscipit sed mauris ut, consectetur maximus ex. Nulla vitae accumsan arcu. Vivamus tempor libero a tortor sodales,