Google od dawna jest synonimem wyszukiwania w internecie.
Moment, w którym nazwa marki staje się czasownikiem (jak słynna fraza „wygoogluj to”) można uznać za szczyt rozpoznawalności. Jednak tak głębokie zakorzenienie w kulturze niesie za sobą szersze konsekwencje.
W erze AI jesteśmy świadkami ogromnych zmian tego, jak poruszamy się po internecie. Chatboty przejmują coraz większy kawałek tortu, wielu użytkowników eksperymentuje z agentami AI, a ruch w Google spadł o 33% w ciągu jednego roku.
Mimo to, jeden fakt się nie zmienił – „wygoogluj to” nadal jest najpopularniejszą metodą poruszania się po internecie. Dlatego moim zdaniem całkowita adopcja AI (jako docelowego interfejsu internetu) nie zajdzie bez fundamentalnych zmian w tym, jak działa nasz ulubiony pasek wyszukiwania. AI Overviews były ważnym krokiem w tę stronę, ale jeszcze nie rewolucją na którą czekamy.
I właśnie dlatego ruch Google w stronę natywnych agentów AI, o którym piszemy w dzisiejszym GreenLetterze, wydaje mi się tak istotny. Nie dlatego że agenci AI to coś nowego (wszyscy już pewnie słyszeli o OpenClaw) tylko dlatego, że po raz pierwszy staną ramię w ramię z symbolem wyszukiwania w internecie.
Spis treści:
Google zamieni wyszukiwarkę w agenta
Meta przekształci grupy w Forum
Podcasty zarabiają coraz więcej
Uber wystrzelał się z tokenów
Columbia robi rave w jaskini
Disney stworzył lewitujący billboard
TikTok Shop dźwignią małego biznesu
Oatly otworzył drive-thru dla rowerzystów
Spotify uderza w koników
„Los Angeles Magazine” sparzył się na AI
Shorts
Weekly tool
Google zamieni wyszukiwarkę w agenta
AI przestaje być dodatkiem do wyników wyszukiwania.
Na konferencji I/O 2026 gigant poinformował o planach wprowadzenia do wyszukiwarki gruntownych zmian opartych na modelu Gemini 3.5 Flash.
Główną nowością jest wyszukiwanie agentyczne. Na zlecenie użytkownika agenci AI będą monitorowali internet w czasie rzeczywistym, wysyłali alerty i podejmowali działania.
Userzy będą też mogli zadawać złożone, multimodalne pytania z użyciem tekstu, zdjęć, video, plików czy nawet kart Chrome.
W planach jest również integracja narzędzi programistycznych w rodzaju Antigravity. Pozwolą one na generowanie miniaplikacji i interaktywnych wizualizacji (symulacji, dashboardów itp.) bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.
Ogółem tryb AI stanie się domyślną warstwą odpowiedzi, wyszukiwarka będzie wymagała coraz mniejszej aktywności użytkownika, a klasyczne wyniki wyszukiwania zostaną zepchnięte na jeszcze dalszy plan.
Gigant testuje aplikację o roboczej nazwie Forum, która przekształca facebookowe grupy w zintegrowaną platformę dyskusyjną.
Aplikacja synchronizuje się z „macierzystą” platformą. Użytkownicy logują się za pomocą konta Facebooka, a ich grupy i aktywność są automatycznie przenoszone do nowego środowiska. Jednocześnie posty publikowane w Forum trafiają do odpowiednich grup na Facebooku. Dzięki temu zachowana jest spójność między obiema platformami. Feed Forum opiera się wyłącznie na dyskusjach z grup.
W utrzymaniu porządku w aplikacji pomaga sztuczna inteligencja. Funkcja Ask, przeznaczona dla użytkowników, agreguje i podsumowuje odpowiedzi z wielu wątków. Drugie – jeszcze nienazwane – narzędzie AI wspiera administratorów w moderacji treści i zarządzaniu społecznościami.
Jak zaznacza Meta, Forum jest elementem szerszej strategii szybkiego tworzenia nowych aplikacji za pomocą AI.
W 2025 r. podcasty wygenerowały rekordowe 9,2 miliarda dolarów, o 23 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z badania Owl & Co.
Przychody pochodziły głównie z reklam, współpracy partnerskich i subskrypcji.
Za sukces branży w dużym stopniu odpowiada video, które coraz częściej stanowi integralny komponent tego formatu. W USA aż 73 proc. wzrostu rynku pochodziło właśnie z videopodcastów.
Najwięcej zyskują autorzy, którzy traktują video jako narzędzie generowania przychodu – a nie tylko marketingu. Wymaga to jednak inwestowania w profesjonalne warunki nagraniowe, sprzęt i współpracowników.
Zmienia się też status samych hostów. Podcasterzy coraz częściej są pozycjonowani jako alternatywa dla gwiazd formatu late-night show.
W styczniu tego roku po raz pierwszy przyznano Złoty Glob w kategorii podcast – otrzymała go Amy Poehler, prowadząca „Good Hang”.
Uber przepalił roczny budżet AI na 2026 r. już w kwietniu.
Głównie z powodu (zbyt) intensywnego korzystania z Claude Code przez programistów.
Narzędziem posługuje się już ok. 95 proc. z 5 tys. developerów firmy, a AI odpowiada za większość commitów i część backendowych aktualizacji, generowanych automatycznie przez agentów.
Średni miesięczny wydatek na jednego developera wynosił między 150 a 250 dolarów, ale w przypadku „heavy userów” sięgał nawet 2 tys. dolarów. CTO Ubera przyznał, że podczas jednej demonstracji wydał ponad 1,2 tys. dolarów w dwie godziny.
Tego typu sytuacjom mają zapobiec zmiany w „taryfikatorze” Anthropica. Właściciel Claude’a zapowiedział, że od czerwca br. użytkownicy płatnej wersji modelu będą osobno rozliczani za korzystanie z agentów AI.
Trekking to frajda sama w sobie – ale Columbia postanowiła urozmaicić go zabawą taneczną.
W ramach swojego dorocznego wydarzenia HikeFest marka zaprosiła setki ochotników do parku narodowego Peak District na „najbardziej odległą imprezę w Wielkiej Brytanii”.
Celem wycieczki była jaskinia, do której można dotrzeć wyłącznie pieszo – a konkretnie zorganizowane przez markę rave party.
Trasa wiodła przez górskie szlaki i podmokłe tereny. Marsz odbywał się w grupach pod kierunkiem przewodników z Columbia Hike Society.
Nagrodą za wysiłek był podziemny set DJ Duskusa. I brak sygnału telefonicznego, zapewniający odpoczynek od gadżetów.
Na użytek madryckiej promocji „The Mandalorian and Grogu” (najnowszej pełnometrażówki z uniwersum „Gwiezdnych wojen”) firma stworzyła lewitujące billboardy.
Nośniki unoszą się w powietrzu dzięki opracowanej przez firmę Andtonic technologii wykorzystującej zjawisko lewitacji magnetycznej.
Konstrukcje zaprojektowano tak, by działały również w trudnych warunkach pogodowych, m.in. przy silnym wietrze.
Instalacje pojawiły się w kilku ruchliwych punktach miasta, m.in. przy Cibeles i Calle Alcalá.
Social commerce rozwija się w imponującym tempie – szczególnie za oceanem.
W 2025 r. na platformie TikTok Shop sprzedaż małych firm (z obrotami do 15 milionów dolarów) wzrosła o 66 proc. rok do roku, a liczba aktywnych sprzedawców o 25 proc. (do 215 tys.) – wynika z badania przeprowadzonego przez GlobalData na zlecenie marki.
Platforma wygrywa z konkurencją przede wszystkim w kategorii discovery.
Do odkrywania nowych marek z TikTok Shop korzysta aż 67 proc. respondentów – o 10 proc. więcej niż w przypadku Amazona i 41 proc. więcej niż w przypadku YouTube.
Według badania 58 proc. użytkowników, którzy odkryli „małą markę”, niebawem skorzystało z jej oferty.
Połowa z nich dokonała zakupu w ciągu kilku dni, a jedna piąta w dniu odkrycia firmy.
Platforma uruchamia funkcję Reserved, która umożliwi fanom zakup biletów na koncerty w przedsprzedaży.
Program przeznaczony jest dla użytkowników Spotify Premium i opiera się na analizie aktywności słuchaczy.
Platforma będzie typować fanów danego artysty na podstawie aktywności w aplikacji. Użytkownicy wykazujący się największym zaangażowaniem będą mogli nabyć maksymalnie dwa bilety jeszcze przed startem oficjalnej sprzedaży.
Spotify podkreśla, że celem jest ograniczenie wpływu botów, resellerów i spekulantów na rynek koncertowy.
Na użytek ostatniego wydania miesięcznik wygenerował okładkę z wizerunkami kandydatów na burmistrza Miasta Aniołów.
Efekt wizualny okazał się niekorzystny, społeczny – również.
Magazyn próbował bronić projektu na X. Redakcja opublikowała post zaczynający się od słów: „Okładka jest fałszywa. Kryzys jest realny”.
W tym przypadku transparentność jednak nie pomogła – zdecydowana większość komentarzy była nieprzychylna (z domieszką wulgarności).
Krytycy zwracali uwagę m.in. na niską jakość projektu, możliwość wykorzystania realnych zdjęć polityków i przyczynianie się do „dziesiątkowania” branży kreatywnej.
W trybie vibecodingu można tworzyć nie tylko apki webowe czy mobilne, ale również lokalne – na desktopy. W przypadku środowiska macOS zadanie ułatwia Gaze. Narzędzie generuje programy na Maca na podstawie promptów w języku naturalnym. Stworzone w ten sposób aplikacje mogą działać offline, korzystają z plików, skrótów klawiaturowych i innych funkcji systemu.