Choć pewnie większość z nas nie zna zasad amerykańskiego footballu, to jednak z branżowego obowiązku prześledzić, kto i jak reklamował się w czasie Super Bowl warto.
Tegoroczne spoty miały na szczęście nieco więcej uroku niż Halftime Show z udziałem Bad Bunny. Był to chyba najgorszy występ w historii Super Bowl. Pomyśleć, że kiedyś można tam było oglądać Prince’a.
W tegorocznych reklamach wzięła udział rekordowa liczba celebrytów, która zamknęła się powyżej setki twarzy. Drugim elementem, który rzuca się w oczy, jest duży udział AI jako tematu, produktu oraz narzędzia tworzenia reklam.
Dla polskiego widza, który z reklamami pharmy jest zaznajomiony więcej niż dobrze, zaskoczeniem może być obecność reklam produktów na receptę, w tym koronne: Serena Williams reklamująca zastrzyki odchudzające GLP-1.
Generalnie uznaje się, że tegoroczny blok reklamowy był dość konserwatywny. Ameryka jest w przełomowym momencie i być może ludzie potrzebują trochę spokoju. Poza tym sprawdza się chyba moja osobista zasada: pokaż, jakie reklamy oglądasz, a powiem ci, kim jesteś. Ameryka jest obecnie jeszcze większym tyglem kulturowym niż kiedykolwiek.
Spis treści:
Super Bowl bez fajerwerków
AI szuka ludzi do pracy
Sony chce spersonalizować podcasty
AI.com sprzedana za rekordową cenę
Claude obiecuje wolność od reklam
ChatGPT portretuje użytkowników
McDonald’s odradza Big Maca
Meta tworzy AI do czatów grupowych
Mike Tyson opowiada o (nie)zdrowej żywności
LETI Pharma łączy seniorów z czworonogami
Shorts
Weekly Tool
Super Bowl bez fajerwerków
Seattle Seahawks rozgromili Patriots 29:13, ale prawdziwy niedosyt wielu widzów pojawił się w blokach reklamowych. Najdroższa noc w roku dla marketerów okazała się zaskakująco zachowawcza: bezpieczny humor, celebryci (łącznie 102 cameo – rekord od sześciu lat) i pomysły, które nie wychodziły poza sprawdzone schematy. W socialach dominował umiarkowany entuzjazm – więcej neutralnych reakcji niż zachwytów.
Najgłośniejszą kategorią była AI. Firmy technologiczne wykupiły czas antenowy za nawet 10 mln dol. za 30 sekund, ale jakość spotów była nierówna. Anthropic z Claudem zebrał świetne recenzje za wyrazisty punkt widzenia i autoironię wobec reklam w chatbotach. Z kolei AI.com zaliczyło wpadkę – po emisji enigmatycznej reklamy platforma miała problemy techniczne.
Na tle technologicznego szumu najlepiej wypadły marki grające emocjami i konsekwentnym brandingiem, jak Budweiser czy Levi’s.
Wniosek? Przy gigantycznych budżetach coraz bardziej brakuje odwagi.
Na pomysł stworzenia platformy dla agentów AI poszukujących dwunożnych gig workerów wpadł Alexander Liteplo, developer związany ze środowiskiem kryptowalut (Risk Labs/Uma Protocol). Czterdzieści lat wcześniej zbliżoną koncepcję opisał William Gibson w „Neuromancerze”.
Serwis dostępny pod adresem Rentahuman.ai promuje się obrazowym tagline’em: „the meatspace layer for AI”. Lista kategorii usługowych obejmuje m.in. odbiory przesyłek, uczestnictwo w spotkaniach i wydarzeniach, składanie podpisów, sprawunki, udzielanie wizerunku do zdjęć i zakupy sprzętowe. Rozliczenia realizowane są w kryptowalutach, wymagają więc podpięcia portfela crypto. Niestety Rentahuman.ai nie gwarantuje płatności po wykonaniu zadania.
Projekt zyskał rozgłos po promocji na Twitterze. W ciągu doby do platformy dołączyło 80 tys. osób. Kilka dni później liczba użytkowników przekroczyła 300 tys.
Wygląda na to, że znalazło się rozwiązanie dla osób dotkniętych bezrobociem technologicznym.
Bańki internetowe stają się coraz ciaśniejsze – głównie za sprawą sztucznej inteligencji.
Sony uzyskało patent na generowanie spersonalizowanych podcastów AI dla graczy, czytanych przez postacie z gier. Pomysł przewiduje, że newsy będą dopasowane do aktywności i zainteresowań poszczególnych odbiorców. Treść ma być generowana m.in. na podstawie wyników rozgrywek, list znajomych, zdobytych trofeów czy aktualizacji systemu. W efekcie każdy gracz otrzyma nieco – lub bardzo – inny zestaw informacji.
Patent przewiduje również możliwość okraszenia podcastu dowcipem.
Spersonalizowany generatywny żart gamingowy może rozpocząć nową erę w historii komizmu.
Transakcja domenowa to jeden z najlepszych mierników rynkowej wartości nazwy.
Jak wskazują ostatnie „pomiary”, konkurencję całkowicie deklasuje AI.com.
Dwuliterówka została sprzedana przez anonimowego abonenta za rekordową sumę 70 milionów dolarów. Adres kupił Kris Marszalek, założyciel Crypto.com – jednej z największych na świecie giełd kryptowalut.
Pod domeną ma wkrótce ruszyć usługa w postaci agenta AI, wspierającego m.in. wysyłanie wiadomości, korzystanie z rozmaitych aplikacji i handel akcjami.
Marszalek podkreśla, że zakup adresu to długoterminowa inwestycja w „jedną z największych fal technologicznych naszych czasów” i sposób na zbudowanie rozpoznawalnego, zaufanego punktu dostępu do usług AI.
AI.com została zarejestrowana w maju 1993 r. Niestety przez kogoś innego.
Reklamy wkraczają do AI, ale nie do Claude’a – przekonuje Claude.
W jednym z dwóch spotów, które zadebiutowały przed 120-milionową publicznością Super Bowl (finały NFL), sztuczna inteligencja poleca wkładki do butów Step Boost Max w ramach spersonalizowanego planu treningowego na sześciopaka. W drugim – w ramach porady na temat poprawy relacji z matką rekomenduje serwis randkowy Golden Encounters, łączący „wrażliwe lwiątka z ryczącymi kuguarami”.
Sam Altman przyznaje, że się śmiał – ale z reklam w ChatGPT zrezygnować nie zamierza.
W mediach społecznościowych zaroiło się od karykatur.
To efekt najnowszego (?) virala z wykorzystaniem AI.
Głównym wykonawcą jest ChatGPT. Grafiki generowane są na podstawie zdjęć użytkowników i historii ich rozmów z botem. Karykatury są podobno zaskakująco trafne – i zdradzają sporo na temat życia prywatnego i zawodowego portretowanych.
Jak donosi Forbes, w zabawę zaangażowali się przedstawiciele licznych profesji, m.in. prezenterzy telewizyjni i radiowi, lekarze, specjaliści medycyny sądowej, agenci nieruchomości, trenerzy personalni, nauczyciele i eksperci ds. bezpieczeństwa drogowego.
Udziału odmówili eksperci ds. bezpieczeństwa cyfrowego.
Nie używajcie przypadkiem tak kuszącej frazy, jak „bigmac”.
Jak podaje McDonald’s – powołując się na dane z Have I Been Pwned – pojawiła się ona ponad 110 tys. razy (wraz z wariantami obejmującymi zamianę pojedynczych liter na cyfry i znaki specjalne) na liście wycieków.
Popularnością użytkowników – a więc i hakerów – cieszą się również inne hasła z repertuaru McDonald’s, np. „happymeal”, „mcnuggets”, „frenchfries”. Triki w rodzaju „Ch!ck3nMcN4gg€t$” już dawno przestały działać – są standardem w słownikach używanych przez cyberwłamywaczy.
O tym wszystkim holenderski oddział sieciówki poinformował w kampanii Change Your Password Day, zachęcając użytkowników do zmiany upodobań kulinarnych – ale tylko na gruncie cyberbezpieczeństwa.
Do czatów grupowych w komunikatorach Mety dołączy nowy uczestnik.
Gigant pracuje nad chatbotem o imieniu Kai, który będzie wiedział wszystko o wszystkim – ale tylko w ramach czatu – by pomóc chwilowo nieobecnym nadrobić zaległości. AI dostarczy podsumowań, wyszuka wzmianki na wskazane tematy, przypomni o ustaleniach (np. czasie i miejscu spotkania) i ułatwi tworzenie odpowiedzi.
Narzędzie ma funkcjonować niezależnie od Meta AI, a dane z czatu nie będą współdzielone z algorytmami obsługującymi profile – by użytkownicy nie musieli obawiać się o swoją prywatność.
Chyba że zadziała zasada sformułowana przez klasyka: „Chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło jak zawsze”.
Mike Tyson został twarzą kampanii żywieniowej MAHA Center – organizacji związanej z ruchem „Make America Healthy Again”.
W 30-sekundowym spocie wyemitowanym podczas Super Bowl bokser przypomina o swojej walce z otyłością. Mistrz wagi ciężkiej ważył kiedyś 160 kilogramów i był z tego powodu na granicy załamania.
Co ma dziś do powiedzenia swoim fanom? „Przetworzona żywność zabija”.
Na takie dictum nie omieszkała zareagować branża spożywcza.
Consumer Brands Association, organizacja reprezentująca największych producentów żywności w USA, zarzuciła kampanii sianie strachu i podawanie tez „nieopartych na danych naukowych”.
Kontakt ze zwierzętami poprawia nastrój, zmniejsza poczucie samotności i ma korzystny wpływ na zdrowie psychiczne. Wskazuje na to nie tylko zdrowy rozsądek, ale również wiele badań.
Scenariusze win-win rysują się same. Jeden z nich to powierzanie opieki nad psami ze schronisk seniorom z domów spokojnej starości – pod okiem behawiorystów i z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa.
Niestety tego typu projekty to wciąż rzadkość.
Impas postanowiła przełamać LETI Pharma. Hiszpańska firma farmaceutyczna ruszyła z inicjatywą „Mayores amigos”. Umożliwia ona organizowanie regularnych wizyt leciwych psów ze schronisk u mieszkańców domów seniora za pośrednictwem serwisu MayoresAmigos.com.
Czworonogi w jesieni życia mają zwykle niewielkie szanse na adopcję, ale w kontaktach z osobami starszymi sprawdzają się lepiej niż żywiołowe psie młodzieniaszki.
Jako główny cel kampanii LETI Pharma wymienia poprawę samopoczucia i jakości życia – sugerując, że nie każdy spadek nastroju wymaga interwencji medycznej.
🩳 Nowy konektor dla AI Claude umożliwia właścicielom stron na WordPressie podłączenie backendu do chatbota.
🩳 Spotify wprowadza funkcję „About the Song”, pokazującą ciekawostki na temat aktualnie odtwarzanego utworu.
Weekly tool
Meeting Owl to inteligentny system wideokonferencyjny do spotkań hybrydowych. Urządzenie, wyposażone w kamerę 360°, mikrofony i głośnik, automatycznie skupia dźwięk i obraz na osobie mówiącej, zapewnia panoramiczny widok sali i eliminuje dotkliwy problem kablozy. W wersji 5 Pro gadżet wspiera m.in. stabilniejsze połączenie ethernetowe dla wielu urządzeń (przydatne w dużych salach), kompatybilność z MDEP i pięć trybów wideo. Nic, tylko konferować.