26-04_demon_reklamowy_960x600.png

ChatGPT zarabia miliony na reklamach. 15 proc. Amerykanów woli pracować dla AI. Nestlé „monetyzuje” kradzież kitkatów. OpenAI zamyka Sorę.

Wczoraj idąc z moją córką (10) przez supermarket, usłyszałem od niej, że reklamy są głupie. Odparłem: może i tak, ale to one płacą za twoją szkołę.

Dodałem potem oczywiście, jaka jest rola reklamy w ekonomii i społeczeństwie oraz jak wiele myślenia wchodzi do takiej „głupiej reklamy”. Powiedziałem tam pewnie parę mądrych rzeczy, ale sądzę, że była przekonana już po pierwszym zdaniu. Dzieci są lepszymi intuicjonistami niż dorośli czy nawet biznes.

Pełnoletnich czasami trudniej przekonać. Gdybym dostawał złotówkę za każdą osobę, która mówi mi że reklama na nią nie działa, to miałbym chyba ze 134 złote i mógłbym sobie za to kupić cygaro. Tymczasem czesne za szkołę córki jest opłacone, a OpenAI, które wrzuciło w USA reklamy na razie tylko jako pilota, w dwa miesiące wygenerowało 100 milionów powtarzalnego rocznego przychodu.

Model reklamowy to ostateczny boss zarabiania na usługach cyfrowych. Reklama wyniosła Facebooka z portalu, który tracił setki milionów, do giganta globalnej ekonomii i teraz zrobi to także z OpenAI.

Będziemy mieli reklamy w AI, dorośli będą mówić, że są głupie i nie działają, a potem będą kupowali szczotkę do zębów, którą im tam wyświetlimy.

ChatGPT zarabia miliony na reklamach

Sora nie okazała się biznesowym strzałem w dziesiątkę, ale reklamy już tak.

Prognozowany roczny przychód cykliczny (ARR) z adsów w ChatGPT przekroczył 100 milionów dolarów w ciągu niespełna dwóch miesięcy od uruchomienia pilotażu w USA. (Przekładając na polski: taką kwotę w skali roku dałyby obecne miesięczne przychody z tego źródła.)

Test ruszył w styczniu i obejmuje darmowych użytkowników oraz abonentów ChatGPT Go. Reklamy pojawiają się pod odpowiedziami chatbota, są wyraźnie oznaczone i – jak zapewnia firma – nie wpływają na generowane treści.

OpenAI zaznacza też, że reklamy:

  • nie są pokazywane użytkownikom poniżej 18. roku życia,
  • nie są emitowane w kontekście „tematów wrażliwych”, takich jak polityka czy zdrowie,
  • trafiają tylko do części użytkowników – danego dnia widzi je ok. 20 proc. userów, mimo że do grona odbiorców kwalifikuje się aż 85 proc.

Do programu dołączyło już ponad 600 reklamodawców.

Po sukcesie pilotażu w USA firma przymierza się do testów również w Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii.

Anthropic, który naśmiewał się z reklam w ChatGPT, ma trudny temat do przemyśleń.

📰 CNBC

15 proc. Amerykanów woli pracować dla AI

Droga do przejęcia rządów nad światem przez AI wiedzie przez rynek pracy.

Na wykonywanie obowiązków służbowych pod bezpośrednim nadzorem sztucznej inteligencji zgodziłoby się 15 proc. Amerykanów – wynika z badania przeprowadzonego przez Quinnipiac University na grupie ok. 1,4 tys. dorosłych mieszkańców USA.

Te ustalenia można jednak odczytać „na opak”: na bezpośredni nadzór AI nie wyraziło zgody 85 proc. ankietowanych (w tym 5 proc. niezdecydowanych). Badanie wskazuje też na niski poziom zaufania do sztucznej inteligencji i przeświadczenie (ponad połowa ankietowanych) o zbyt szybkim rozwoju tej technologii.

Niezależnie od nastrojów opinii publicznej AI coraz częściej przejmuje stery w projektach.

Przykłady?

W Workday agenci AI mogą składać i zatwierdzać raporty kosztowe,

Amazon wdraża systemy, które „ogarniają” część obowiązków managerów średniego szczebla,

a Uber stworzył „cyfrowego bliźniaka” swojego CEO, który dokonuje wstępnej analizy pomysłów pracowników przed spotkaniami z prawdziwym szefem.

Trend zastępowania części kadry zarządzającej algorytmami określany jest jako „The Great Flattening” – czyli wielkie spłaszczanie.

Możliwe, że płaskoziemcy nie mylą się aż tak bardzo.

📰 TechCrunch

📰 Quinnipiac

Zrzut-ekranu-2026-04-02-134807.png

Nestlé „monetyzuje” kradzież kitkatów

Kradzież słodyczy – paskudna sprawa – to przestępstwo rodem ze szkolnego sklepiku.

Niekiedy jednak przybiera formę spektakularną.

23 marca koncern Nestlé wyekspediował ze swojej włoskiej fabryki 413 793 kitkatów w kształcie bolidów (limitowana edycja stworzona w ramach współpracy z Formułą 1). Dwunastotonowy ładunek wyparował po drodze do – uwaga – Polski i do dziś nie został odnaleziony.

Gorzką stratę po części zrekompensowały firmie korzyści marketingowe.

Post z oficjalnym komunikatem w tej sprawie zdobył setki tysięcy polubień w socialach i szybko stał się viralem. W efekcie internet zalały memy twórczo interpretujące kradzież batoników. Do zabawy dołączyły też inne marki, m.in. Domino’s Pizza, Ryanair i gra Cut the Rope, publikując komentarze na temat feralnego zdarzenia.

Wszystko to jednak jest mało interesujące w porównaniu z kwestią, ilu złodziei potrzeba, żeby zjeść pół miliona batoników. Bo sprzedać znakowany towar na wolnym rynku będzie raczej trudno.

📰 FastCompany

📰 Buzzfeed

Zrzut-ekranu-2026-04-02-135042.png

OpenAI zamyka Sorę

Jedne projekty zwijają się powoli, inne całkiem nagle

Kilka dni po tym, jak Meta postanowiła odciąć zasilanie od dawna niedomagającemu metawersowi (Horizon Worlds), OpenAI poinformował o zamiarze zamknięcia Sory.

Żywot generatora okazał się bardzo krótki. Wersja webowa ruszyła pod koniec 2024 r., a mobilna – jesienią zeszłego roku. Sukces był natychmiastowy, a apki na iOS i Androida trafiły na szczyty sklepowych rankingów.

Co poszło nie tak?

Sora okazała się „moderacyjnym koszmarem” (według określenia Alona Yamina, CEO Copyleaks) – umożliwiła generowanie niezliczonych deep fake’ów i nagrań naruszających prawa autorskie.

Jednak gwoździem do trumny generatora okazały się koszty. Utrzymanie narzędzia pochłaniało ok. miliona dolarów dziennie – ze względu na gigantyczne zapotrzebowanie na moc obliczeniową i czipy.

Okazało się, że to odrobinę za dużo.

📰 The Guardian

📰 TechCrunch

Cushelle zaprasza do lektury

Po chwilę świętego spokoju czasem trzeba udać się w ustronne miejsce.

Tak robi aż trzy czwarte Brytyjczyków, chętnie łącząc relaks z lekturą – wynika z badań, na które powołuje się Cushelle, marka papieru toaletowego.

By umilić czas swoim klientom, firma stworzyła „Porcelain” – 30-stronicowy magazyn wydrukowany na swoim flagowym produkcie.

Redaktorem publikacji podwójnego przeznaczenia jest maskotka marki – Kenny Koala. Treści to m.in. humor toaletowy, parodie reklam i garść łamigłówek.

Magazyn dystrybuowany jest w formie zestawu podarunkowego z łazienkowymi dodatkami (świeca zapachowa, tabliczka z napisem „Nie przeszkadzać” i welurowa nakładka na deskę sedesową).

„Porcelain” trafi do influencerów, którzy zaoferują go w ramach konkursów i „giveawayów”.

📰 Creative Boom

Zrzut-ekranu-2026-04-02-141451.png

Gemini ułatwia przeprowadzkę

Walka na rynku chatbotów się zaostrza.

Google udostępnił narzędzia („switching tools”) pozwalające na przeniesienie do Gemini historii rozmów z konkurencyjnych usług. Migracja zapewnia asystentowi szybki zastrzyk informacji na temat zainteresowań użytkownika i jego sytuacji osobistej. Korzyść usera to wygodna zmiana rozmówcy.

Proces jest prosty. Opcja „light” to spromptowanie obecnego chatbota (Google oferuje gotowiec) do podsumowania swoich preferencji i wklejenie odpowiedzi do Gemini. Kto nie ma nic do ukrycia przed Google, może również przenieść historię rozmów wyeksportowaną do pliku ZIP.

Według danych z końca lutego liczba tygodniowych użytkowników ChatGPT przekroczyła 900 milionów (wzrost o 100 milionów w porównaniu do października 2025 r.). Gemini może się pochwalić 750 milionami userów.

Funkcja migracji raczej nie wyrówna tej różnicy – ale może zachęci OpenAI do wprowadzenia analogicznego rozwiązania.

📰 TechCrunch

KFC promuje puchówkę z ogórkami

Jak się ubierać, to ze smakiem.

Na takie podejście stawia KFC.

Brytyjski oddział sieciówki pochwalił się kreacją o nazwie Pickle Puffer – przezroczystą puchówką wypełnioną plasterkami ogórków w zalewie.

Inspiracji dostarczył viral wygenerowany przez AI. Marka po prostu przeniosła pomysł sztucznej inteligencji do „świata mody”.

Kurtka nadaje się nie tylko do noszenia, ale również do spożycia – wbudowana rurka umożliwia podpijanie wody z ogórków.

Kreacja nie trafi do sprzedaży, ale do 30 marca można ją było wygrać w konkursie na Instagramie.

Akcja promuje nowe menu KFC, Pickle Mania, obejmujące m.in. burgera z ogórkami, smażone ogórki oraz Pickle Pepsi Max.

AI przejmuje marketing na coraz więcej sposobów.

📰 Designrush

HP wydrukowało billboard na żywo

Domowa drukarka to fajny sprzęt. Potrafi wydrukować nawet billboard – czego dowodzi kampania HP.

W ramach promocji linii HP Smart Tank marka postanowiła zademonstrować możliwości swojego produktu w londyńskiej dzielnicy Clapham.

Świadkowie mogli podziwiać, jak Super Tank wypluwa z siebie 319 arkuszy A4, które specjaliści od outdooru połączyli w wielkoformatową instalację OOH. Cały proces uwieczniono na zdjęciach i filmie poklatkowym.

Celem kampanii było pokazanie niezawodności drukarek z systemem uzupełniania atramentu – w odróżnieniu od sprzętu z wymiennymi kartridżami.

I jak, nabraliście ochoty na drukowanko?

📰 Little Black Book

Zrzut-ekranu-2026-04-02-143048.png

Aerie stawia na realizm

W świecie zdominowanym przez sztuczne piękno, niektórzy wolą stać na straży autentyzmu.

Takie doniosłe zadanie wyznaczyła sobie Aerie.

Marka należąca do koncernu odzieżowego American Eagle Outfitters od 2014 r. realizuje kampanię „Aerie Real”. Jej głównym założeniem jest promowanie prawdziwego, nieretuszowanego wyglądu przez pokazywanie autentycznych zdjęć modelek – bez ich cyfrowego „podkręcania”. W październiku zeszłego roku marka dodatkowo zobowiązała się do niewykorzystywania AI w przetwarzaniu wizerunków ludzi.

Twarzą nowej odsłony kampanii – pod „wzmocnionym” hasłem „100% Aerie Real” – została Pamela Anderson. W minutowym spocie była gwiazda „Słonecznego patrolu” próbuje „zoptymalizować” modelki za pomocą AI, ale ostatecznie rezygnuje z tych zabiegów. Scena przechodzi w plan zdjęciowy z prawdziwymi aktorkami, a Pamela stwierdza: „Tego się nie da spromptować”.

Poczekaj jeszcze chwilę, Pamela.

📰 Marketing Dive

Zrzut-ekranu-2026-04-02-142137.png

ValueBooks przerabia książki na koce

Niechcianą literaturę czeka smutny koniec.

Przykładowo do magazynów japońskiej firmy ValueBooks z Nagano trafia 30 tys. książek dziennie. Połowa z nich nie znajduje nabywców i przeznaczana jest do utylizacji.

Tak przynajmniej było do niedawna.

Firma, znana z inicjatyw ekologicznych, znalazła sposób, by ocalić towar od przemielenia na pulpę.

Marka stworzyła linię produktów użytkowych pod nazwą Hon Datta (jap. „to kiedyś była książka”) wykonanych w 70 proc. z książek z odrzutu, a w 30 proc. z innych materiałów papierowych. Najnowszy dodatek do asortymentu to koce piknikowe w rozmiarze 90 × 135 cm, pokryte jednostronnie wodoodpornym laminatem.

Ciekawe, jak to jest tak sobie popiknikować na Murakamim.

📰 Trend Watching

Shorts

🩳 Google udostępnił globalnie wyszukiwarkę Live – nowy tryb wyszukiwania w czasie rzeczywistym z użyciem głosu i kamery.

🩳 WhatsApp dodał funkcję AI, która podpowiada odpowiedzi na podstawie kontekstu rozmowy.

🩳 Instagram umożliwi zmianę kolejności zdjęć i filmów w karuzeli już po jej publikacji.

Weekly tool

Kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one. Linkedinowym żółtodziobom, którzy opanowali jedynie ludzką mowę, a chcą lepiej wtopić się w otoczenie, z pomocą przychodzi LinkedIn Speak. To pożyteczna aplikacja, która tłumaczy sensowne wypowiedzi na korpomowę. Pozwala ona na konwersję treści do formy w celu wygenerowania postrzeganej autorytatywności autora wypowiedzi. PS Trwa wewnętrzna dyskusja, czy ostatnie zdanie ma sens, spodziewajcie się apdejtu.

📰 The Guardian

GreenLetter

Zapisz się
na GreenLetter

26_09_GL_960x600_01.png

ChatGPT ma swój Uber moment

03.09.20267 minut czytania

ChatGPT idzie po miliard. FTC pozywa Amazon. The Laughing Cow zbudował ciężarówkę. Nvidia kupuje Hugging Face.

900x600_gabe_rogol_gl.png

B2B – brzydkie kaczątko marketingu

20.08.20267 minut czytania

ChatGPT dostarcza coraz więcej ruchu B2B. Agenci AI idą na wojnę. McDonald’s wróży z danych. Claude będzie „znakować” teksty.