Już co najmniej kilka razy zdarzyło mi się, że w odpowiedzi na czyjś e-mail odpisywałem: wyślij mi prompt, którym to wygenerowałeś. Pewnie pierwszym odruchem człowieka (moim!), który widzi taki komunikat, jest odrobina wstydu czy zmieszanie: zorientował się. Jednak z mojej strony nie jest to low key mikroagresja (że też posłużę się – oby właściwie – nowomową), a realne zainteresowanie tym, jak człowiek myśli i jak formułuje zadania.
Tym, co człowiek lubi w przeglądaniu stron, nie interesują się za to boty i AI, więc dostaną teraz specjalną przeglądarkę, która pomija wszystkie ozdobniki w imię wydajności.
A zatem idziemy w kierunku świata, w którym bot, za pomocą przeglądarki dla botów, czyta to, co napisał inny bot.
Pozostaje więc pytanie, co czytać będzie człowiek? Moja odpowiedź jest dwojaka: będziemy czytać treści od ludzi tylko te personalne, idiosynkratyczne i wręcz dziwaczne oraz to, co przeczyta nasz osobisty, wytrenowany pod nasz gust i potrzeby bot i przedstawi nam w naszym osobistym kontekście. Wszystko inne stanie się szumem.
Spis treści:
Cloudflare stworzył przeglądarkę dla agentów
Snapchat uczy bycia zabawnym
Zuckerberg dzieli się wizją
Shopify sprzedaje więcej dzięki AI
Greenlink przenosi kabel
Disney+ zaprasza tiktokerów
Netflix zamknął człowieka w billboardzie
K18 toczy kulę
DuckDuckGo sprzedaje normalne okulary
Amazon otworzył bibliotekę
Shorts
Weekly tool
Cloudflare stworzył przeglądarkę dla agentów
Cloudflare stworzył przeglądarkę zaprojektowaną od podstaw z myślą o agentach AI.
Kitesurf działa na Cloudflare Workers (platforma do uruchamiania kodu w chmurze) w oparciu o Rust (język programowania) i WebAssembly (umożliwia szybkie uruchamianie kodu).
Przeglądarka nie obsługuje kart, rozszerzeń, motywów ani renderowania obrazu w jakości wymaganej przez człowieka. Jej funkcja sprowadza się do zapewnienia agentom dostępu do ustrukturyzowanych treści, zrzutów ekranu i izolowanych sesji.
Według testów Kitesurf zużywa 3–7 razy mniej CPU i pamięci niż Chromium.
Kitesurf jest obecnie dostępny bezpłatnie w wersji beta.
Snapchat opublikował raport, w którym „dekoduje” język alf i zetek.
Firma przekonuje, że dla młodych poczucie humoru to sposób budowania relacji, definiowania swojej tożsamości i komentowania rzeczywistości.
W badaniu przeprowadzonym przez platformę (ponad 6 tys. osób w wieku 13–28 lat z sześciu krajów) 67 proc. ankietowanych przyznaje, że wybiera znajomych m.in. ze względu na ich poczucie humoru. Z kolei 57 proc. uważa, że ważniejsze jest to, kto zrozumie żart, niż ilu osobom się on spodoba.
Marki powinny jednak być ostrożne z sileniem się na dowcip. Trzy czwarte respondentów uważa, że firmy często brzmią jak „starsi ludzie próbujący żartować z młodymi”.
Snapchat udziela też kilku wskazówek na temat „współczesnego humoru”:
liczy się kontekst i znajomość odniesień,
za pozorną przypadkowością często kryje się logika,
żart powinien być jednocześnie ironiczny i szczery.
Ważny jest też moment wychwycenia trendu. Najlepszy jest wtedy, gdy mem się rozwija i można go wzbogacić własnym pomysłem. Najgorszy – gdy koncept już się przebił do mainstreamu.
Mark Zuckerberg opublikował esej – o objętości ok. 40 tys. znaków ze spacjami – w którym wyłożył nową strategię Mety dotyczącą sztucznej inteligencji.
Podstawą koncepcji jest demokratyzacja dostępu do „superinteligencji” przez szerokie udostępnianie modeli AI. Zdaniem autora pozwoli ona ograniczyć koncentrację władzy w rękach największych firm i instytucji.
Meta realizuje tę wizję, rozwijając modele otwartowagowe (z dostępnymi parametrami). W poniedziałek gigant udostępnił Muse Glimmer (model agentowy do pracy offline), a wkrótce ma wypuścić w tej formule swój najbardziej zaawansowany LLM, Muse Spark 1.2.
Zuckerberg proponuje też, by rząd USA współpracował z firmami przy testowaniu bezpieczeństwa nowych modeli i nie ograniczał możliwości ich destylacji (trenowanie jednych modeli na odpowiedziach innych).
Sztuczna inteligencja utrudnia życie wydawcom, ale pomaga sprzedawcom – wynika z danych zaprezentowanych przez Shopify.
W drugim kwartale br. ruch i liczba zamówień z AI w sklepach tej platformy potroiły się rok do roku.
Co ciekawe, przybywa również wejść z „tradycyjnych” wyszukiwarek, które odpowiadają za jedną trzecią wszystkich sesji w sklepach Shopify.
Wzrost ruchu (z) AI to m.in. efekt działania agentów, którzy analizują więcej parametrów produktu i intencji zakupowej niż klasyczne wyszukiwarki – a to przekłada się na sprzedaż.
Połowa sesji przypisanych do AI trafia bezpośrednio na strony produktów. To 2,5 raza częściej niż w przypadku tradycyjnego wyszukiwania.
Wybrani tiktokerzy otrzymają dostęp do fragmentów setek filmów i seriali Disneya, Pixara, Marvela, FX i Lucasfilm, by mogli je wykorzystać we własnych kreacjach.
Treści będą publikowane w Verts – sekcji z pionowym video, uruchomionej wiosną tego roku. Gospodarz będzie jednak dokładnie selekcjonował materiały, które trafią do feedu.
Nowe treści mają pojawić się w USA w najbliższych miesiącach.
W billboardzie nad Sunset Boulevard (Los Angeles) zamieszkał człowiek.
Aktor przez trzy dni miał udawać, że utknął wewnątrz domu.
Instalacja Netflixa, promująca thriller „The Last House”, stylizowana jest na fasadę budynku z przeszklonym wykuszem, przez który można (było) podglądać uwięzionego.
Granica między instalacją a performance’em bywa cienka.
Wykazała to amerykańska marka kosmetyczna K18, która przetoczyła przez nowojorskie ulice kulę włosów o rozmiarach samochodu.
Obiekt ochrzczony mianem Tumblehair „reprezentuje” 161 miliardów pasm włosów, które nowojorczycy (łącznie) mogliby ocalić dzięki stosowaniu nowego produktu K18: FutureIQ Hair Longevity Serum.
Podczas toczenia kuli marka zorganizowała również Hair Longevity Lab – pop-up, w ramach którego zainteresowani mogli m.in. bezpłatnie zbadać skórę głowy.
Amazon uruchomił w londyńskim Victoria Park tymczasową bibliotekę z self-publishingowymi tytułami.
Odwiedzający mogą wypożyczać książki na jedno popołudnie.
Akcja promuje Kindle Direct Publishing – platformę wydawniczą, która umożliwia samodzielne publikowanie e-booków i książek papierowych i sprzedawanie ich za pośrednictwem Amazona.
Wśród książek dostępnych w londyńskim pop-upie znalazły się m.in. tytuły laureatów Kindle Storyteller Award – corocznego konkursu literackiego organizowanego przez Amazon.
W tegorocznej (brytyjskiej) edycji, trwającej do 31 sierpnia, do wygrania jest 20 tys. funtów.
Power Keyboard (Clicks Technology) to fizyczna klawiatura do smartfonów w stylu telefonów BlackBerry. Urządzenie przypina się do aparatu od spodu przez MagSafe, Qi2 lub uchwyt magnetyczny i wysuwa w dowolnym momencie. Klawiatura ma wbudowaną baterię i dużo opcji personalizacji, w tym możliwość przypisania klawiszy do własnych skrótów. Cena: 99 dolarów.