Żyjemy w bardzo unaukowionym środowisku współczesnej cywilizacji, które bardzo istotnie polega na badaniach. I bardzo dobrze! Problem polega jedynie na tym, że różne osoby, firmy czy instytucje o tym wiedzą. W związku z tym wiedzą też, że jeśli chodzi o wpływ na opinie ludzi, to właśnie badania, a dokładnie raporty z badań, są bardzo efektywnym narzędziem.
Procedura jest następująca (true story):
Mamy do dowiezienia jakiś własny interes lub potrzebę (np. sprzedać cukier).
Projektujemy odpowiednie badania, których wyniki wskazują, że robienie tego, co jest zgodne z naszym interesem, jest dobre dla osób, na które chcemy wpłynąć (np. cukier jest zdrowszy niż tłuszcz. Tłuszcz zabija i powoduje choroby serca).
Publikujemy „obiektywny raport” pokazujący, co pewna grupa osób powinna robić, aby było dla nich korzystnie (dieta bogata w cukier da ci długie i zdrowe życie).
Ludzie, widząc badania i raport, starają się uchodzić za racjonalnych, więc postępują zgodnie z nauką.
Gotowe.
Tytuł newslettera nie jest ironiczny. Naprawdę w badania nie należy wierzyć. Trzeba je rozumieć. To samo tyczy się dzisiejszego researchu od Salsify. Być może pokazuje on jakiś ciekawy trend. Jest to jednak trend opisany na deklaracjach konsumentów, a nie ich zachowaniach.
Spis treści:
Salsify: konsumenci wolą offline
Brand Ranx wyłonił zwycięzcę Super Bowl
Google ułatwi integrację stron z agentami AI
Okulary Meta będą rozpoznawać twarze
eMarketer: średni format się nie sprawdza
ByteDance rzuca wyzwanie Sorze
Amazon ułatwi sprzedaż treści firmom AI
Dove promuje się opiniami z Reddita
McDonald’s częstuje kawiorem
Shorts
Weekly tool
Salsify: konsumenci wolą offline
Handel offline nie wybiera się na emeryturę.
Jak wynika z badania Salsify (ok. 3 tys. konsumentów z USA, Wielkiej Brytanii i Kanady) odsetek osób kupujących nowe produkty w sklepach naziemnych wzrósł w ciągu roku o 11 p.p. – do 69 proc. Jednocześnie z 21 proc. do 9 proc. zmniejszył się odsetek osób codziennie robiących zakupy online.
Spada też popularność social commerce. W zeszłym roku do kupowania przez takie platformy, jak Instagram czy TikTok przyznawało się 22 proc. respondentów, w obecnym – tylko 10 proc. Najaktywniejsi w tym segmencie pozostają milenialsi i zetki.
„Konsumenci są coraz bardziej wybiórczy. Sprawdzają każdy detal i oczekują szczegółowych informacji, które uwiarygodnią produkt w ich oczach. Gdy content ich nie dostarcza, rezygnują z zakupu” – tłumaczy wyniki sondażu Dom Scarlett, dyrektor ds. badań w Salsify.
Warto pamiętać, że nawet najlepszy content nie wygra z organoleptyką.
Podczas Super Bowl o trofeum walczą nie tylko futboliści, ale również marki.
„Performance” tych ostatnich zmierzył Grok AI.
W rankingu Brand Ranx twitterowa sztuczna inteligencja oceniła reklamy emitowane podczas finałów NFL pod kątem zaangażowania i reakcji emocjonalnej użytkowników w dniu meczu i w tygodniu poprzedzającym wydarzenie.
Po skrupulatnym przeanalizowaniu danych Grok przyznał laury w kategoriach „Most Loved”, „Most Talked About”, „Most Shared” i „Most Disruptive – Outside TV”, odpowiednio, Budweiserowi, Apple Music, Budweiserowi (ponownie) i Kraft Mac & Cheese.
Platforma podaje, że użytkownicy opublikowali 8 milionów postów o Super Bowl, generując 3 miliardy wyświetleń i 321 milionów obejrzeń.
Główny tip dla brandów, które chcą się wyróżnić – zacząć robić szum jeszcze przed wydarzeniem.
Optymalizacja stron pod wyszukiwarki AI już trwa. Optymalizacja pod kątem agentów AI dopiero się zaczyna.
Zadanie ma ułatwić WebMCP – otwarty protokół Google, który pozwoli witrynom na prezentowanie funkcji i procesów w sposób czytelny dla robotów. Standard ma być pomocny szczególnie w e-commerce, turystyce i obsłudze klienta, gdzie podstawą są zakupy, rezerwacje i wypełnianie formularzy.
Obecnie agenci AI uczą się obsługi poszczególnych stron podobnie jak ludzie – przeklikują się przez landing page’e, analizują przyciski i próbują wprowadzić dane we właściwe pola. WebMCP upraszcza ten proces, pozwalając witrynom na zaoferowanie robotom gotowych zestawów instrukcji. Jasno zdefiniowane funkcje serwisu ograniczą ryzyko błędu agentów i zwiększą ich skuteczność.
Optymalizacja witryny zgodnie ze standardem WebMCP prawdopodobnie nie będzie miała bezpośredniego przełożenia na klasyczne SEO, ale może zwiększyć jej atrakcyjność zarówno dla agentów, jak i wyszukiwarek AI.
WebMCP jest na razie dostępny w wersji preview dla deweloperów.
Meta zamierza wzbogacić swoje inteligentne okulary (Ray-Ban Meta i Oakley Meta) o funkcję rozpoznawania twarzy. Narzędzie, określane w wewnętrznej komunikacji jako „Name Tag”, miałoby pozwolić na identyfikowanie napotkanych osób i wyświetlanie informacji na ich temat za pośrednictwem asystenta AI.
Brzmi szokująco? Dlatego Meta korzysta ze sprzyjających okoliczności.
„Uruchomimy projekt w dynamicznym środowisku politycznym, gdy większość organizacji społeczeństwa obywatelskiego, które mogłyby nas zaatakować, będzie zajętych innymi sprawami” – głosi dokument Reality Labs (dział R&D w Meta), cytowany przez The New York Times.
Kolejny krok to partnerstwo z Neuralink i tagowanie myśli.
Skupienie nie jest najmocniejszą stroną użytkowników internetu.
Nie znaczy to jednak, że koncentracja spada linearnie wraz z czasem „konsumpcji mediów”.
Z badania przeprowadzonego przez platformę eMarketer (w oparciu o dane Pixability) wynika, że sytuacja jest bardziej skomplikowana.
W przypadku użytkowników YouTube „chłonność” odbiorców różni się w zależności od długości materiału. Najlepiej pod tym względem wypadają filmy trwające od 1 do 3 minut. Przeciętny wskaźnik zaangażowania wynosi dla nich 2,5 proc. Materiały poniżej 30 sekund uzyskują zaangażowanie na poziomie 1 proc. Najsłabiej wypada content o długości 3–5 minut z przeciętnym wynikiem w wysokości 0,8 proc.
Zwrot akcji następuje przy treściach powyżej 10 minut. Tu wskaźnik zaangażowania ponownie rośnie – do ok. 1,7 proc.
Badanie podważa opinię, że skracanie materiałów poprawia wyniki. Najsłabsze rezultaty osiągają treści „pomiędzy” – zbyt długie do szybkiego obejrzenia, ale zbyt płytkie, by uzasadnić dłuższy seans.
Chodzi o Seedance 2.0 – model video stworzony przez ByteDance, który stał się viralem w Państwie Środka, a wkrótce również poza nim.
Model porównywany jest do Sory, a niektórzy nazywają go zabójcą Hollywood. Jeden z pokazów możliwości Seedance 2.0 to dwuminutowe nagranie przedstawiające Kanye Westa (obecnie Ye) i Kim Kardashian śpiewających po mandaryńsku w dramacie pałacowym osadzonym w czasach cesarstwa chińskiego.
Czy wciąż warto uczyć się mandaryńskiego, czy jest już za późno?
Wydawcy otrzymają kolejne narzędzie do monetyzacji treści.
Amazon szykuje marketplace, który pozwoli właścicielom serwisów na sprzedaż i licencjonowanie contentu firmom tworzącym modele sztucznej inteligencji. Platforma ma zostać zintegrowana z innymi amazonowymi usługami AI, m.in. Bedrock i Quick Suite.
Zbliżone rozwiązanie oferuje również Microsoft. Platforma Publisher Content Marketplace powstała m.in. we współpracy z The Associated Press, Vox Media i Condé Nast. Kolejne narzędzie tego typu może przyspieszyć porządkowanie relacji między firmami AI i mediami.
Przede wszystkim tymi największymi. Pozostałe będą musiały sobie jakoś poradzić.
W kampanii „Dove r/eal reviews” kosmetyczny gigant wykorzystał opinie użytkowników Reddita na temat maski Intensive Repair 10-in-1 – również te nieprzychylne.
Na nośniki OOH i do kanałów cyfrowych trafiło pierwsze pięćdziesiąt recenzji (opublikowanych za zgodą autorów) zamieszczonych na platformie, bez względu na ich wymowę.
„Prawdziwe piękno to prawdziwe doświadczenia, w tym otwarcie się na rzeczywiste oceny konsumentów” – powiedziała Emily Barfoot, szefowa działu Hair & Skincare w Dove.
McDonald’s postanowił podarować zakochanym odrobinę luksusu.
Z okazji walentynek sieciówka zaoferowała klientom limitowany zestaw McNugget Caviar – bezpłatnie.
Kawior – prawdziwy, nie imitowany – wraz „kawałkami kurczaka w złocistej, chrupiącej panierce”, crème fraîche, kartą podarunkową o wartości 25 dolarów na McNuggetsy i perłową łyżeczką był dostępny do zamówienia pod adresem McNuggetCaviar.com
Przez kilka minut.
Większość zainteresowanych nie zdążyła nawet załadować strony, która padła wkrótce po rozpoczęciu akcji.
W dzisiejszych czasach awaria internetu to mały kataklizm. Dramatu pozwala uniknąć Invincible WiFi. System stworzony przez Spectrum, amerykańskiego dostawcę internetu szerokopasmowego i kablówki, obejmuje router WiFi 7 (najnowszy standard sieci bezprzewodowej), automatyczny failover 5G i zasilanie awaryjne. Invincible WiFi podtrzyma łączność, gdy zawiodą kable a w gniazdku zabraknie prądu. Ale tylko przez osiem godzin.