Paradoksalnym aspektem świata dobrobytu, w którym żyjemy, jest jego jednakowość, homogeniczność i standaryzacja. Budynki wyglądają tak samo, wszyscy nosimy takie same ubrania, które ewentualnie mają inną metkę i cenę. Niezależnie, do którego kraju pojedziesz, w markecie znajdziesz takie same produkty. Obiekty, którymi się otaczamy, nie mają ornamentów, ozdobników, elementów, które sprawiłyby, że są unikalne i ładne.
Najpotężniej przejawia się to pewnie w świecie motoryzacji, gdzie prawie wszystkie auta mają kolory ze skali szarości i jednakowy kształt. Nuda utylitarności. Z tej obserwacji czerpie kampania Autoworld, która wyprowadza na ulice miasta klasyki motoryzacji jako taksówki. Te auta są inne, wciąż budzą emocje i mamy ochotę się nimi przejechać. A czy ktokolwiek będzie chciał za 30 lat przejechać się Teslą?
Nieodmiennie zadaję sobie pytanie, czy powrót do pięknych produktów kiedykolwiek nastąpi. Wydawać by się mogło, że przy tak silnej konkurencji na rynku powinny być nisze, dla których warto byłoby produkować przedmioty indywidualne, rzemieślnicze, artystyczne. Jednak wciąż tego nie widać i jedyne, co przychodzi na myśl w tym obszarze, to zegarki. Może kiedy AI już zastąpi wszystkich pracowników biurowych, zabierzemy się w końcu za garncarstwo i stolarstwo artystyczne.
Spis treści:
Autoworld przerobiło zabytki na taksówki
Gemini porozmawia przez telefon
Gucci otwiera się na Chiny
ORN oceni jakość treści
Meta zaoferuje okulary bez kamer
McDonald’s buduje biznes reklamowy
Amerykanie wydadzą 13,5 miliarda na Halloween
Krówka Śmieszka spoważniała
Microsoft tworzy superapkę dla biznesu
iPhone Duo stał się walkmanem
Shorts
Weekly tool
Autoworld przerobiło zabytki na taksówki
Autoworld, brukselskie muzeum motoryzacji, obchodziło niedawno swoje czterdziestolecie.
Z okazji jubileuszu placówka przerobiła swoje trzy najbardziej kultowe samochody na taksówki.
Auta były obsługiwane przez firmę TaxiVerts, partnera kampanii.
Klienci zamawiający przejazd nie mieli świadomości, że usługa będzie realizowana pojazdem muzealnym.
Rozmowa z infolinią przestanie być drogą przez mękę – już niebawem przeprowadzi ją za nas agent AI.
Wszystko dzięki funkcji Call for Me, testowanej obecnie przez Google.
Pozwala ona Gemini na wykonywanie połączeń telefonicznych z numeru użytkownika i załatwianie takich spraw, jak rezerwacja stolika, umówienie wizyty czy sprawdzenie dostępności produktu w sklepie.
Agent sam przejdzie przez automatyczne menu, poczeka na połączenie z pracownikiem i przeprowadzi rozmowę zgodnie z wytycznymi.
Użytkownik może śledzić ten proces na żywo i w każdej chwili włączyć się w dialog.
Na początek funkcja trafi do telefonów Pixel 11 i będzie dostępna dla abonentów Gemini w USA.
Firma zaczęła sprzedawać sneakersy „made in China”.
Tym samym odeszła od wieloletniej tradycji produkcji obuwia we Włoszech.
To efekt presji kosztowej, która zmusza markę do otwarcia się na klientów „aspirujących” – tłumaczy Reuters.
W ciągu ostatnich trzech lat sprzedaż Gucci spadła o 50 proc.
Firma twierdzi, że chiński producent został wybrany ze względu na know-how potrzebne do uzyskania odpowiedniej jakości obuwia – a Włochy wciąż pozostają jej centrum produkcyjnym.
Zmiana budzi jednak obawy o wizerunek Gucci jako marki luksusowej.
Zdaniem analityków odejście od tradycji „made in Italy” może wpłynąć na postrzeganą wartość produktów.
Online Responsibility Network (ORN), organizacja promująca bezpieczeństwo w sieci, zamieściła w Londynie billboard porównujący internetowe treści do niezdrowej żywności.
To element kampanii reklamującej znak bezpieczeństwa dla marek i platform internetowych.
Oznaczenie ma działać podobnie jak etykiety na produktach spożywczych. Będą je otrzymywać firmy, które „podejmują działania na rzecz bezpieczeństwa i wiarygodności treści”.
Według badania zleconego przez ORN 80 proc. Brytyjczyków popiera ostrzeżenia na stronach i w aplikacjach „zawierających dezinformację”, a 75 proc. jest za wprowadzeniem znaku bezpieczeństwa.
Meta zaprezentowała swoje pierwsze inteligentne okulary bez kamery.
Ray-Ban Meta Audio umożliwiają połączenia głosowe, korzystanie z asystenta AI Muse i słuchanie muzyki. Zapewniają też dłuższy czas pracy baterii niż dotychczasowe modele.
To również najcieńsze ray-bany w historii marki.
Model „zubożony” o kamerę to reakcja na etykietkę „pervert glasses”, która przylgnęła do okularów z funkcją nagrywania.
Dodatkowo Meta ogłosiła funkcję Hearing Enhancement, która działa w sposób zbliżony do aparatu słuchowego.
Amerykanie wydadzą na tegoroczne zakupy halloweenowe 13,5 miliardów dolarów – wynika z badania National Retail Federation.
To mniej więcej o 400 milionów dolarów więcej niż rok temu.
Najwięcej ankietowanych odwiedzi dyskonty (39 proc.), sklepy z kostiumami (32 proc.) i sklepy internetowe (27 proc.).
49 proc. badanych zaczyna zakupy we wrześniu lub wcześniej – by lepiej zaplanować wydatki (23 proc.) lub skorzystać z promocji (21 proc.).
W sprawunkach coraz częściej pomaga AI, z której korzysta 47 proc. konsumentów – głównie do szukania pomysłów (34 proc.) i rekomendacji podczas wyboru produktów (32 proc.).
Marka The Laughing Cow – w Polsce znana jako Krówka Śmieszka – po ponad stu latach pozbawiła swoją brand hero uśmiechu.
Na opakowaniach limitowanej edycji serków firmowa krowa pojawia się z poważną miną.
Nad nazwą marki widnieje dopisek „NOT” (wciśnięty między „The” a „Laughing”), a pod grafiką – komunikat: „We need to talk” z kodem QR prowadzącym na stronę TheNotLaughingCow.com.
Landing nie oferuje jednak wyjaśnień – raczej podsyca ciekawość.
Od hipotez roi się za to w mediach społecznościowych.
Marka się do nich nie odnosi, obiecuje jednak, że wkrótce zdradzi rozwiązanie zagadki.
Microsoft przebudowuje Copilota pod kątem użytkowników biznesowych.
Nowa wersja łączy chatbota, agentów AI, narzędzia do tworzenia oprogramowania i integrację z aplikacjami Microsoftu (m.in. pakiet Office).
Jedną z kluczowych funkcji platformy jest Autopilot. Pozwala ona na przypisanie agentowi określonego zadania lub celu, by robot samodzielnie zadbał o jego realizację (np. pilnowanie terminów, przygotowywanie materiałów, kontakt z partnerami).
Z kolei narzędzie Code umożliwia tworzenie aplikacji, dashboardów i innych narzędzi za pomocą poleceń w języku naturalnym.
Meadow to minimalistyczny telefon działający na Androidzie. Obsługuje podstawowe aplikacje natywne i zewnętrzne, takie jak aparat, SMS-y, mapy, Ubera, Apple Music czy skanowanie biletów. Wymaga jednak wykupienia osobnego numeru w abonamencie. Meadow stanowi kompromis między dumb phone’em a standardowym smartfonem, zapewniając najważniejsze funkcje tego ostatniego, a jednocześnie chroniąc użytkownika przed przed doomscrollingiem.