Dzisiaj wychodzę od pewnej osobistej obserwacji: moje dzieci (10 i 3 lat) właściwie nie mają potrzeb konsumenckich. Problem „tato, chcę X” nie istnieje w moim życiu – chyba że chodzi o lody. Lody są zawsze w cenie. Temat brandów, które są cool, również do tej pory się nie pojawił. Być może jest na to jeszcze za wcześnie, ale ja w wieku 10, a nawet dużo wcześniej, miałem całe listy rzeczy, których pragnąłem, i marek, które podziwiałem. Kupując ubrania czy inne rzeczy mojej starszej córce, zawsze jestem zdumiony, jak totalnie nie zwraca uwagi na logo producenta. Sądzę, że nawet ich nie rozróżnia.
Co może być czynnikiem? Moje dzieci nie oglądają TV, YouTube, który czasami jest grany, jest w wersji bez reklam, jeśli chodzi o radio, to tylko 357 (nie ma reklam), no i oczywiście zero social mediów. Ich ekspozycja na marketing jest bliska zera.
Choć to tylko osobista refleksja, to wydaje mi się, że jednak można wysnuć wniosek bardziej ogólny: konsumenta się wychowuje.
A propos dzisiejszego newsa o abonamencie na TikTok bez reklam, to Facebook wprowadził je już lata temu. Są one tak popularne, że nawet nie da się nigdzie znaleźć informacji o liczbie użytkowników, którzy się na nie zdecydowali. Chyba jest tak, że my te reklamy po prostu lubimy. Ja na pewno.
Spis treści:
TikTok wprowadza abonament bez reklam
Toss namawia do płacenia twarzą
Kraft Heinz wyda jeszcze więcej na reklamę
Peacock rusza z microdramami
Bumble porzuca swipe’a
Twitch pozwala na mog-offy
OpenTable świętuje Dzień Matki
The Guardian przedstawia różne punkty widzenia
Watykan zrobił „prezent” Nike’owi
Digg (znowu) powstaje z martwych
Shorts
Weekly tool
TikTok wprowadza abonament bez reklam
Wolność od reklam ma swoją cenę.
TikTok ustalił ją na poziomie 3,99 funta miesięcznie.
Platforma uruchomiła w Wielkiej Brytanii abonament „TikTok Ad-Free”.
Użytkownicy, którzy skuszą się na ofertę, nie zobaczą reklam wyświetlanych przez TikToka, ale wciąż będą „narażeni” na treści promocyjne publikowane przez twórców.
Decyzja wpisuje się w szerszy trend określany jako „consent or pay” – wybór między zgodą na profilowanie reklamowe a płatnością za prywatność i wygodę korzystania z treści bez reklam.
Podobne rozwiązania wdrożyły wcześniej m.in. Facebook, Instagram i Snap.
Serwis zliberalizował zasady dotyczące korzystania ze stron, które łączą streamerów z losowymi videochatami. Otworzył tym samym drogę do tzw. mog-offów – internetowych pojedynków na wygląd.
To stosunkowo nowe zjawisko zyskujące na popularności m.in. za pośrednictwem platformy Omoggle.
Łączy ona losowych użytkowników i ocenia ich atrakcyjność w oparciu o parametry anatomiczne.
Algorytm porównuje m.in. proporcje twarzy, ustawienie oczu czy szerokość nosa „oponentów”, a następnie przyznaje im wynik w skali od 1 do 10.
Mog-offy wywodzą się z tzw. looksmaxxingu – trendu polegającego na „maksymalizacji” swojej atrakcyjności fizycznej, często na użytek mediów społecznościowych.
Google umożliwi tworzenie spersonalizowanych widżetów na Androidzie. Wystarczy opisać swoje potrzeby, a funkcja Create My Widget przekuje prompt w program. Rozwiązanie oparte na Gemini potrafi łączyć dane z internetu i aplikacji Google, takich jak Gmail czy Kalendarz, tworząc customowe panele, np. z informacjami o podróży czy rezerwacjach.