Blog

GreenLetter: Dobre strony Internetu
Od jakiegoś czasu na Internecie wiesza się sporo psów. Fake news, hacking, handel danymi użytkowników, monopolistyczne praktyki. Warto przy tym jednak pamiętać, że to nic innego jak przelewanie się naszego “tradycyjnego” świa...

GreenLetter: Ten newsletter nie zawiera żartów primaaprilisowych (chyba)
Nie wiem, jak wy, ale ja w kontekście ostatnich 12 miesięcy nie mam zupełnie ochoty na bycie wprowadzonym w błąd przez firmy, instytucje, ani w sumie kogokolwiek innego. Z tego też powodu w Green Letterze nie ma primaapriliso...

GreenLetter: Celebryci tacy jak my
Żyjemy w rzeczywistości, w której wydaje się, że cały świat i wszyscy zamieszkujący go ludzie są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wystarczy napisać do nich na Twitterze lub trafić we właściwym momencie na właściwy pokój w Club...

GreenLetter: Hey, Siri, czy to prawda, że audio podbija internet?
Kolejnym fragmentem świata, który podlega gwałtownej internetyzacji, jest sfera audio. Radia (np. z powodu rozwalenia Trójki) słuchamy w Internecie. Żeby pogadać z ludźmi z branży, wchodzimy na Clubhouse. Muzyki od lat słucha...

Dlaczego ktoś kupił GIF z kotem za 600.000 dolarów, czyli krótko i treściwie o NFT
Czym jest NFT? Co o nich myśleć, czy warto się tym interesować i co dalej z non-fungible tokens? Wszystko o NFT w pigułce.

GreenLetter: Jak biznes wpływa na równouprawnienie?
Mój wewnętrzny przedsiębiorca i psycholog nakazuje mi stawiać hipotezę, że zmiany społeczne, postęp oraz innowacje (takie jak na przykład odnawialne źródła energii) mają szansę wchodzić do głównego nurtu tylko wtedy, gdy w is...

GreenLetter: Mark w Krainie Kangurów, czyli potyczki Facebooka ze “starymi” mediami
Warto przyglądać się potyczkom Big Tech z wydawcami, nawet jeśli rozgrywają się one na antypodach. To, co dzisiaj dzieje się w Australii, może być preludium do wydarzeń w innych krajach. Taka jest zresztą idea naszego GreenLe...

GreenLetter: Masowe halucynacje, którym ulegasz ty i twoja firma
Większość branżowych publikacji w ciągu ostatnich dni skupia się głównie na reklamach emitowanych w trakcie Super Bowl. Jest to chyba dobry dowód na to, że choć wielu wieściło jej śmierć, to tradycyjna telewizja wciąż trzyma...




