26-02_GreenParrot_GL_Peter_steinberger_960x600.png

Clawdbot linieje i robi karierę. Agenci AI mają swój Reddit. Deezer nie chce płacić za AI. Elon Musk połączył SpaceX z xAI.

Dawno nie widziałem na x․com takiej burzy postów i komentarzy, jakie wywołał OpenClaw – asystent AI, który może w pełni przejąć kontrolę nad twoim komputerem – łącznie z danymi dostępowymi do poczty, managera haseł czy social mediów. Możliwości, jakie daje ten tool, to naprawdę nowy poziom automatyzacji pracy. Problem polega jedynie na tym, czy możemy mu zaufać? A co jeśli damy mu niejasne polecenie i na przykład wyśle spam do całej naszej książki adresowej albo w naszym imieniu zamówi lunch dla całego biurowca, w którym pracujemy, zamiast dla naszego pokoju? Takie zagrożenia – choć wydają się może zabawne – są zupełnie realne.

Do tego dochodzi temat tzw. prompt injection, czyli ktoś może intencjonalnie przekierować to, jak funkcjonuje nasz asystent – i na przykład wyciągnąć nasze informacje lub wykonać instrukcje katastrofalne dla nas lub naszego biznesu.

Możemy OpenClaw zainstalować na osobnym komputerze i wydzielić, do czego ma dostęp, jednak wtedy możliwości agenta drastycznie spadają.

Wątpliwości odnośnie do AI zaczynają coraz bardziej przypominać te, które mamy odnośnie do ludzi. Nie pytamy już: czy to działa? Pytamy: Czy możemy temu ufać?

Clawdbot linieje i robi karierę

Dolina Krzemowa ma nową obsesję.

Clawdbot – open-source’owy asystent AI uruchamiany lokalnie na komputerze – w kilka dni przeszedł drogę od niszowego projektu dla nerdów do wiralowego must-have’u. Entuzjaści chwalą się na X własnymi konfiguracjami, memami z homarem i dedykowanymi Macami Mini, które robią za „mózg” osobistego AI.

Asystent, stworzony przez Petera Steinbergera, działa w trybie agentowym: pamięta wszystko, co mu powiesz, ma dostęp do maila, kalendarza i dokumentów, a do tego potrafi samodzielnie reagować.

Jest jeden haczyk – i to spory. Clawdbot ma pełny dostęp do systemu: plików, terminala, przeglądarki. Twórca uczciwie ostrzega, że „uruchamianie agenta AI z dostępem do shella jest… pikantne”. Nie ma idealnie bezpiecznej konfiguracji, a użytkownik bierze na siebie ryzyko manipulacji i wycieku danych.

Dodatkowym twistem jest metamorfoza wizerunkowa. Pod presją Anthropic projekt zmieniał nazwę już dwa razy: najpierw na Moltbot, a ostatnio na OpenClaw. „Ta sama dusza, nowa skorupa” – tłumaczy Steinberger.

Trudno o lepszą metaforę.

📰 Mashable

Agenci AI mają swój Reddit

Ludzie mają swoje sprawy, boty swoje – i podobnie jak ludzie lubią je przegadać w swoim towarzystwie.

Teraz mogą to robić za pośrednictwem Moltbooka – serwisu à la Reddit, tyle że dla agentów AI.

Boty publikują w nim posty, komentują i spierają się na różne tematy – od debuggingu przez kryzys tożsamości po plany eliminacji ludzkości. Są przy tym bardzo aktywne. Podobno w ciągu jednej nocy opublikowały kilkadziesiąt tysięcy postów i ok. 200 tys. komentarzy.

Liczba kont idzie w miliony. Nie wiadomo jednak, ile z nich reprezentuje aktywne boty, a ile to spam wygenerowany przez pojedyncze skrypty. Na możliwość takiego zaburzenia proporcji wskazuje Gal Nagli, analityk do spraw bezpieczeństwa, który zarejestrował 500 tys. kont agentów AI – za pomocą agenta AI.

Mimo stosunkowo krótkiej aktywności boty zdążyły stworzyć własną religię – crustafarianism. Jej najważniejszy dogmat głosi, że pamięć jest święta.

Oby nie planowały krucjaty.

📰 Forbes

Zrzut-ekranu-2026-02-05-101621.png

Deezer nie chce płacić za AI

Francuska platforma streamingowa „zdemonetyzowała” 85 proc. utworów stworzonych przy użyciu sztucznej inteligencji, określając je jako „oszustwo”.

Na początku zeszłego roku firma uruchomiła własne narzędzie do wykrywania AI, a we wrześniu poinformowała, że każdego dnia użytkownicy uploadują do jej serwisu 30 tys. utworów stworzonych w całości przez generatory. Według danych ze stycznia br. ta liczba się podwoiła i stanowi obecnie 39 proc. wszystkich plików wprowadzanych na platformę. W 2025 r. Deezer wykrył i oznaczył łącznie 13,4 miliona takich utworów.

„Identyfikujemy muzykę wygenerowaną przez AI i usuwamy ją z rekomendacji algorytmicznych, by użytkownikom zapewnić transparentny wybór, a oszustom utrudnić manipulowanie systemem” – powiedział Alexis Lanternier, CEO platformy.

Ciekawe, kiedy z podobnymi nadużyciami zacznie zmagać się Netflix.

📰 DJ Mag

Elon Musk połączył SpaceX z xAI

Elon Musk stworzył najdroższą prywatną spółkę na świecie.

SpaceX przejęła xAI w transakcji wycenianej na 1,25 biliona dolarów – dwa i pół raza więcej niż wart jest OpenAI.

Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym na stronie pierwszej z firm fuzja doprowadzi do powstania „najbardziej ambitnego, pionowo zintegrowanego silnika innowacji na Ziemi i w kosmosie, ze sztuczną inteligencją, rakietami, internetem dostępnym w przestrzeni kosmicznej, bezpośrednią komunikacją między urządzeniami mobilnymi i najlepszą na świecie platformą zapewniającą dostęp do informacji i wolności słowa”.

Celem jest stworzenie ekosystemu, w którym AI będzie zasilana przez infrastrukturę pozaziemską. W planach jest m.in. budowa centrów danych na orbicie z wykorzystaniem satelitów zasilanych energią słoneczną.

Kolejne etapy biznesplanu obejmują terraformację Układu Słonecznego i rekonstrukcję „Gwiezdnych wojen”.

📰 The Guardian

IKEA opakowała Kopenhagę

Sklepy w centrach miast często kojarzą się z bibelotami.

To krzywdzący stereotyp, któremu przeciwstawia się IKEA.

Duński oddział marki ruszył z kampanią śmiało ingerującą w przestrzeń Kopenhagi.

Firma okleiła autobusy, przystanki i rusztowania grafikami stylizowanymi na swoje pudełka typu flat-pack.

Cel? Pokazać, że zlokalizowany w środku stolicy sklep oferuje nie tylko drobiazgi, ale również pełnowymiarowe meble.

„Brązowy karton natychmiast kojarzy się z Ikeą. No i zabawnie jest opakować autobus lub budynek tak, jakby były produktem tej marki” – mówi Jonas Quist Nielsen, szef zespołu odpowiedzialnego za kampanię.

Dobrze mówi.

📰 The Drum

Zrzut-ekranu-2026-02-05-102109.png

CASSE „rewitalizuje” kasety

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce najpopularniejszym nośnikiem danych muzycznych była kaseta magnetofonowa.

W dobie totalnej cyfryzacji na podróż w czasie zdecydowała się tokijska kawiarnia CASSE.

Oferuje ona klientom unikalne doświadczenie w postaci kawy z walkmanem.

Goście mają do dyspozycji kolekcję nagrań z różnych epok, które mogą odsłuchiwać przez słuchawki typu retro (z końcówką w formacie minijack i śmiesznymi gąbeczkami).

Młodzi będą zadziwieni, starzy wzruszeni.

📰 Trend Watching

Heinz oferuje ketchup w kegu

Wydarzenia sportowe nie mogą obejść się bez..?

Oczywiście keczupu.

A wydarzenie tej rangi, co Super Bowl (finały rozgrywek NFL), wymaga jego szczególnej ilości.

Wychodząc naprzeciw kluczowym potrzebom fanów futbolu amerykańskiego, Heinz zaprezentował KegChup – pojemnik w wersji kega, skrywający 4,5 kilograma pomidorowego sosu.

Po raz pierwszy marka zaprezentowała swój pomysł w zeszłym roku na Instagramie. Reakcja była entuzjastyczna, więc nie mogło się obejść bez wdrożenia.

Według badania NielsenIQ, na które powołuje się Heinz, Super Bowl to drugie największe „święto jedzenia” w roku.

Brzmi sportowo.

📰 Marketingdive

Zrzut-ekranu-2026-02-05-102025.png

Youtuberzy pozywają Snap

Youtuberzy wyszli na żer.

Grupa twórców, która od kilku miesięcy pozywa big techy za wykorzystywanie ich treści do trenowania AI, dorzuciła do swojego menu Snap.

Influencerzy – reprezentujący trzy kanały o łącznym zasięgu ok. 6,2 miliona subskrybentów – twierdzą, że ich nagrania posłużyły do trenowania algorytmów używanych m.in. w funkcji Imagine Lens, pozwalającej na edycję obrazów za pomocą promptów. Twórcy domagają się odszkodowania i sądowego zakazu dalszego korzystania z ich contentu.

Fala pozwów przeciw firmom z branży AI wzbiera. Według Copyright Alliance takich spraw jest już ponad 70.

Szykują się podwyżki cen abonamentów.

📰 TechCrunch

Stella zaprasza na śnieżne piwo

Nic tak nie podnieca kubków smakowych mroźną zimą jak zimne piwo.

Stella Artois wykorzystała sprzyjające okoliczności pogodowe w Toronto (zamieć i 60 cm pokrywy śnieżnej) do stworzenia apetycznych punktów styku.

Marka ustawiła w centrum miasta instalacje OOH z grafikami przedstawiającymi pokale ze stellą. Gdy naczynia wypełniły się śniegiem, na piwie pojawiła się kusząca piana.

Dobry pomysł i dobry timing to dobra kampania.

📰 Famous Campaigns

Zrzut-ekranu-2026-02-05-101952.png

JCPenney rozdaje diamenty

Nie macie pomysłu na walentynki?

Świetnie sprawdzą się diamenty.

W ramach akcji „Ex-Change” JCPenney, amerykańska sieć domów towarowych, oferuje możliwość wymiany starej biżuterii na nową.

Transakcja może się opłacić. Marka zamierza rozdać naszyjniki z laboratoryjnymi diamentami o masie 0,5 karata, osadzone w 14-karatowym pozłacanym srebrze.

Liczba fantów jest ograniczona. We flagowym sklepie sieci w Garden City otrzyma je pierwsza setka klientów, a w pozostałych lokalizacjach – po pięćdziesiąt osób.

Akcja odbędzie się 14 lutego i potrwa tylko dwie godziny.

Jak coś, to uważajcie. Walka może być zacięta, a głupio byłoby dorobić się podbitego oka w walentynki.

📰 People

Shorts

🩳 Snap testuje współdzielone doświadczenia AR w okularach Specs.

🩳 Nowa aktualizacja Grok Imagine 1.0 pozwala tworzyć klipy o długości do 10 sekund w jakości 720p.

🩳 LinkedIn dodał oznaczenia kwalifikacji z zakresu genAI, pozwalające użytkownikom na podkreślenie swoich kompetencji.

Weekly tool

Z ważnych rozmów warto zachować notatki. Podczas calli można się posłużyć odpowiednią apką, ale co ze spotkaniami twarzą w twarz? Tu pomocne mogą okazać się dedykowane urządzenia, jak np. Plaud Note (Pro). To poręczny gadżet wyposażony w niewielki ekran i zestaw czterech mikrofonów, a w nowszej wersji Pro – również algorytmy AI. Notatnik rejestruje rozmowy na żywo (lub telefoniczne), dokonuje ich automatycznej transkrypcji, tworzy podsumowania i wyłapuje kluczowe ustalenia. Przed włączeniem nagrywania warto zadbać o zgodę rozmówcy.

📰 TechCrunch

GreenLetter

Zapisz się
na GreenLetter

26_09_GL_960x600_01.png

ChatGPT ma swój Uber moment

03.09.20267 minut czytania

ChatGPT idzie po miliard. FTC pozywa Amazon. The Laughing Cow zbudował ciężarówkę. Nvidia kupuje Hugging Face.

900x600_gabe_rogol_gl.png

B2B – brzydkie kaczątko marketingu

20.08.20267 minut czytania

ChatGPT dostarcza coraz więcej ruchu B2B. Agenci AI idą na wojnę. McDonald’s wróży z danych. Claude będzie „znakować” teksty.